Free Your Mind Free Your Mind
142
BLOG

Kto kogo

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 53

Z jednej strony mamy show niekompetencji nowego rządu i pięć dymisji w ciągu 50 dni, a z drugiej mrożące krew w żyłach sceny z politycznego thrillera, w którym niedawni oskarżeni, matacze, oligarchowie i inna bogata "flora i fauna" III RP osaczają wciąż niedorżnięte watahy kaczystów. Leninowska zasada: kto kogo, wyrażająca istotę rewolucyjnych przepychanek, gdzie jak gdzie, ale w naszym kraju sprawdza się całkowicie. Ledwie poułaskawiano tych czy tamtych, ledwie poumarzano postępowania wobec tego czy owego, ruszyły zagony "pokrzywdzonych przez los", a mówiąc ściślej, przez potwornego Ziobrę. Nawet otrzepał się ze słomy i buraków cukrowych A. Lepper i znowu - już nie w dresiku na tle zachodzacego słońca, ale w garniturze ogłasza rychły pozew o zniesławienie przeciwko Ziobrze (http://www.dziennik.pl/polityka/article106934/Urzednicy_Cwiakalskiego_obiecali_zalatwic_sprawe_Ziobry_.html). Czemu nie? Nie jeden Lepper, oczywiście, przecież niedoszły premier "z ziemi włoskiej do polskiej" K. vel Kaczmarek także przeszedł do kontrataku (http://www.dziennik.pl/polityka/article106475/Co_Kaczmarek_zeznal_w_prokuraturze.html). K. zresztą, jak na K. przystało, obciążył z marszu i eks-premiera J. Kaczyńskiego, i wskazał na jakichś tajemniczych księży ze Śląska:

""Wiem, że kontaktowali się z nim jacyś księża, którzy dostarczali wiedzę na temat przestępczości w spółkach węglowych. Nie wiem, czy miało to coś wspólnego ze sprawą Blidy" - mówił Kaczmarek."

No, gdyby się okazało, że to czarni są winni smierci Blidy, to wszystko by się ułożyło w jedną całość i nareszcie pojęlibyśmy sens coraz to głośniejszych protestów przeciwko odradzaniu się państwa wyznaniowego. Papiery Rydzyka w aucie Pitery, śledczy księża ze Śląska, czegóż chcieć więcej?

Nic więc dziwnego, że wynurzają się spod ziemi staropezetpeerewscy konstruktorzy stanu wojennego, jak J. Reykowski (http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2008011003), obecnie "psycholog polityki", a staroleninowska "Trybuna" zaczyna grać na wszystkich swoich dętych instrumentach, czyli przemawiać językiem Urbana:

"Przed laty Jerzy Urban nazwał tych, którzy doją budżet korzystając z zajmowanego stanowiska, gównojadami. Z kontroli w ratuszu wynika, że w otoczeniu prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego było ich mnóstwo. (Kazimierz Tupik, Warszawa)"

O czarnych zresztą też funkcjonariusze "Trybuny" nie zapominają, zaczynając trzy  "listy od czytelników" w zgoła zaskakującym stylu:

"Wielkie gratulacje dla profesor Joanny Senyszyn za zdecydowaną postawę wobec kleru..."

"Wielkie brawa dla profesor Senyszyn..."

"Duże brawa dla profesor Senyszyn..." (ciąg dalszy proszę sobie doczytać osobiście (http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2008011013))

Funkcjonariusze ci klaszczą tak głośno, że kto wie, czy słynny specjalista ds. duchowieństwa, G. Piotrowski nie włączył się w to klaskanie. Ale co tam zagrożenia państwem wyznaniowym, skoro już, jak widać, tylu obserwatorów spod najrozmaitszych gwiazd (nie tylko czerwonych) czuwa i dmucha na zimne. Ciekawsza wydaje się sprawa Ziobry. Pozwał go też przecież Mirosław G., nie zapominajmy. W czasie kampanii wyborczej pozwał go LiD, a wcześniej L. Miller. 

Dziś brakuje wprawdzie pozwu K. Kornatowskiego, który już parę miesięcy temu ubolewał nad tym, że naruszono jego dobra osobiste, "publikując prywatne rozmowy", no i tego "pana od śrub w kołach", którego głos też nie wiedzieć czemu jacyś obsesyjni prokuratorzy ośmielili się upublicznić - ale chyba w najbliższych dniach takie pozwy zostaną wniesione. Dla ułatwienia, tzn. niekomplikowania spraw, wszystkich pozywających mógłby reprezentować adwokat Ćwiąkalski.

Są czasami w filmach gangsterskich sceny, w których wszyscy - i policja (czy tam FBI), i mafiozi stoją naprzeciwko siebie z wycelowaną bronią i nie wiadomo, z której strony padnie pierwszy strzał. U nas jednak jest nieco inaczej. U nas są niezawisłe sądy, niezależne prokuratury, twarde procedury, które - jak wiemy z działalności Ćwiąkalskiego - załatwia się po zajęciu ministerialnego stołka pstryknięciem palców. No i skoro tak wszyscy powinowaci się nagle schodzą (troszkę jak rzezimieszkowie, których wydawało się, że się odegnało po napadzie, a oni się tylko pochowali po zakamarkach) do tych sądów niezawisłych i niezależnych, odpolitycznionych prokuratur - i straszą procedurami, to żeby ich czasem ktoś nie załatwił innym pstryknięciem palców. Ktoś następny. Ktoś, kto dogłębnie zbada magiczne sztuczki Ćwiąkalskiego - te dawniejsze (http://www.nik.gov.pl/news.php?cod=1571) i te dzisiejsze. 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka