Nie ma co się dziwić, że ni stąd ni zowąd majątek W. Pawlaka stopniał do mikroskopijnych rozmiarów, niemalże, jakby chodziło o inż. S. Karwowskiego z "Czterdziestolatka". Dziwi się dziennik "Polska", a z nią dziennik "Dziennik" (http://www.dziennik.pl/polityka/article108598/Gdzie_zniknely_pieniadze_Pawlaka_.html). Nic w przyrodzie nie dzieje się bez przyczyny, toteż należy się rozejrzeć szerzej, może niekoniecznie po resortach związanych z gospodarką, a tych związanych z wymierzaniem sprawiedliwości.
B. Wildstein zwraca uwagę na kolejne spektakularne zmiany spowodowane wspaniałomyślnością Zbigniewa Ć. (http://blog.rp.pl/wildstein/2008/01/14/normalizacja-w-krakowie/), prowadzące wprost do odsuwania ludzi tropiących kiedyś mroczne sprawy SB - na zmiany te jednak już nikt nie zwraca uwagi, bo przecież nic się nie dzieje. Nawet jednak dość ospały ostatnio "Dziennik" zaczyna dostrzegać nadchodzenie nowego, ponieważ nadmienia, że do gry chcą wrócić gangsterzy z mafii pruszkowskiej (http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article108604/Gang_pruszkowski_wraca_do_gry.html):
"Mieli oglądać świat zza krat przez długie lata i być unieszkodliwieni tak samo, jak stworzony przez nich gang pruszkowski - najgroźniejsza grupa przestępcza w kraju. Ale tak się nie stało. Po kilkuletnich pobytach w więzieniach bossowie wychodzą na wolność."
Czy ktoś pamięta, jak się naśmiewano ze spotów PiS-u i z pytania: "czy chcecie, żeby oni wrócili?" Oj, wracają wszyscy nietykalni. No ale to chyba zrozumiałe, więzienia były przepełnione, alarmował niejeden antyziobrysta, więc czas je wyludnić. Zresztą, może to mieć nawet pewien pozytywny efekt w postaci warszawskiej wojny gangów, w czasie której z reguły giną jacyś mafiozi czy ochroniarze. Irlandia 2 to może nie będzie, ale zawsze jakiś show.
Tak czy tak, w tym kontekście intencje Pawlaka są czytelne. Na chłopski, zdrowy rozum, lepiej się zawczasu zabezpieczyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (30)