Free Your Mind Free Your Mind
90
BLOG

Naczelnik

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 87

Przez chwilę ja "niżej poważny" miałem wrażenie, że L. Wałęsa oprzytomniał i zareagował jakimś nerwowym feedbackiem na bajzel, którego głównym winowajcą jest Tusk i jego orkiestra, tymczasem eks-prezydent doprowadzony został do białej gorączki przez "Kaczyńskich", którzy nadal krajem trzęsą, choć wydawało się, że kaczyzm został już parę miesięcy temu obalony.

"Walczyłem o demokrację, a nie o anarchię", stwierdza, a tymczasem:

"Za czasów Kaczyńskich wprowadzono anarchię i rozłożono kraj."

W tym miejscu można by wnioskować, że jednak kaczystów już nie ma, bo tryb dokonany tego zdania sugeruje, że mowa jest o przeszłości, ale najwyraźniej obalenie faszystowskiego ustroju okazało się tylko złudzeniem:

"Jestem tym wszystkim zaniepokojony. Układ telefonów i zarządzania jest fatalny (...) Nie wiem, czy w przyszłości nie obędzie się bez stanu wyjątkowego. Na dole, gdzie ludzie mają zły przykład z góry, tak to się rozkręci, że nie da się już tego opanować."

Co się ma rozkręcić i co jest nie do opanowania - nie wiemy. Grunt, że wiemy, że nie jest za dobrze, skoro Wałęsa nie wyklucza wprowadzenia stanu wyjątkowego. Kaczyści muszą zatem stanowić jakąś formę żywiołu, który powoduje takie spustoszenia w przyrodzie i państwie, że jedynym ratunkiem mogą się okazać wyłącznie nadzwyczajnie rozwiązania. Wałęsa mówi jednak o "dole". O jaki dół chodzi? Dół czego? W dodatku twierdzi, że ludzie "na dole" napotykają niewłaściwy przykład "z góry", pytanie jednak: z której góry, skoro większość gór powymieniano w tempie ekspresowym, od wójta niemalże po premiera?

Chodzi o najwyższą górę, bo o prezydenta.

"Skandalem nazywa Lech Wałęsa poniedziałkowe wezwanie szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego do Pałacu Prezydenckiego."

Jasne, jasne, że skandal i to międzynarodowy. Kto miałby o tym wiedzieć lepiej, jak nie były prezydent, który nigdy nikogo nie wzywał do swojej kancelarii, a już na pewno nie szefa dyplomacji.

"Według byłego prezydenta, minister spraw zagranicznych nie powinien był przerywać swojej wizyty w Brukseli. A premier Donald Tusk powinien był zareagować i porozumieć się z prezydentem w sprawie terminu rozmowy z szefem MSZ."

A sam Kaczyński powinien był siedzieć cicho, mówiąc krótko. Wałęsa więc nie kryje swego niekłamanego oburzenia:

"To jest po prostu chore, trzeba chyba zaciągnąć opinii lekarzy. To nie powinno się zdarzyć między średniopoważnymi ludźmi, nie mówię już, że powinni być wyżej poważni."

(http://www.tvn24.pl/-1,1536959,wiadomosc.html

Nie precyzuje, czy chodzi o to, że trzeba zaciągnąć lekarzy do opiniowania, czy wyciągnąć opinie od lekarzy, czy może zasięgnąć opinii lekarzy. To jednak nieistotny szczegół lingwistyczny. O jakich bowiem lekarzy chodzi? Takich, co zajmują się usterkami łączy telekomunikacyjnych, czy może takich, co zajmują się diagnozowaniem schizofrenii bezobjawowej (w Rosji po dziś dzień na wysokich stanowiskach w towarzystwach psychiatrycznych)?

Nie wiemy też, co nie powinno się zdarzyć ani między "średniopoważnymi luidźmi" ani między "wyżej poważnymi". Czy nie powinni do siebie telefonować w sprawach państwowych? Czy może powinni być łączeni przez jakąś centralę? I z jaką centralą w takim razie łączył się sam Wałęsa, gdy urzędował na swoim stanowisku?   

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (87)

Inne tematy w dziale Polityka