Z niemałym zaskoczeniem dowiedziałem się, że J. Kalinowski jest przewodniczącym Ogólnopolskiego Komitetu zajmującego się obchodami 65 rocznicy ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Wołyniu na polskiej ludności. "Kontrowersje" wokół pomnika, który ma stanąć w Warszawie dla upamiętnienia tego ludobójstwa zgłaszała "GW" już w ub. roku, sprzeciwiając się, za pomocą swoich dyżurnych autorytetów, "formie architektonicznej projektu", ale też generalnemu przesłaniu, tj. temu, że w przypadku Wołynia chodzi o ludobójstwo, nic innego.
Jednym z wyrazicieli tych poglądów jest P. Smoleński, autor książki "Pochówek dla rezuna" wydanej przez oficynę Czarne A. Stasiuka, który przeprowadzając wywiad z Kalinowskim, nie tylko przywołuje relacje dot. "polskiego ludobójstwa na ludności ukraińskiej", ale i nie zgadza się na określenie "ludobójstwo" w odniesieniu do tego, co z Polakami wyrabiano na Kresach w l. 1943-44:
"Katyń był zbrodnią popełnioną przez totalitarne państwo. Wołyń to chłopska wojna domowa, a chłopskie wojny są straszne. Po wtóre: wielu historyków uznaje, że w kontekście II wojny światowej termin "ludobójstwo" jest przynależny Auschwitz i Treblince. Na Wołyniu można mówić o czystce etnicznej, o eksterminacji, ale to nie było ludobójstwo. Mówi tak np. prof. Władysław Filar, wołyniak, kombatant AK."
(http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4892491.html)
Skoki myślowe są tu tak duże, że nawet nie chce mi się ich śledzić. Intrygujące jest jedynie to, że Smoleńskiemu czy innym, którzy unikają tu jak ognia określenia "ludobójstwo", wydaje się, że "czystka etniczna" czy "eksterminacja" to coś mniej strasznego aniżeli planowe wyniszczanie ludności na najrozmaitsze, niezwykle okrutne sposoby (http://www.ludobojstwo.pl/). Dla kogoś zresztą, kto miał w ręku choćby monumentalne wydawnictwo Siemaszków zbrodnia na Wołyniu nie budzi żadnych problemów definicyjnych i to bez względu na to, czy straciło się tam jakichś krewnych, czy nie.
Smoleński idzie jednak dalej, twierdząc:
"Przed 1939 r. to nie Ukraińcy na Mazowszu zamieniali kościoły katolickie w prawosławne cerkwie, ale Polacy na Wołyniu represjonowali prawosławnych. Dla nas osadnicy wojskowi na Kresach byli bohaterami wojny polsko-bolszewickiej, dla znakomitej większości Ukraińców - kolonizatorami. Przedwojenna Polska nie była dla Ukraińców najlepszą matką."
A w innym wywiadzie jeszcze dalej:
"Dla Ukraińców ze Wschodu, wszelkie formacje współpracujące z Niemcami, to kolaboranci i zdrajcy. Dla Ukraińców z Zachodu, historia II wojny światowej wygląda nieco inaczej. Moi ukraińscy przyjaciele mówią, że utworzenie SS Galizien było błędem i bazowało na politycznej fantastyce, bo przecież współpraca Ukraińców z Niemcami, nie przyniosła ani niepodległości Ukrainy, ani nie zapobiegła niemieckim represjom. Ale mimo to uważają, że trzeba rozumieć tych Ukraińców, którzy we współpracy z Niemcami widzieli szansę na budowę niepodległego kraju. Dlatego ocena formacji wojskowych, nie jest jednoznaczna. Młodzi ukraińscy historycy jednoznacznie potępiają te formacje, które w czasie wojny dopuściły się zbrodni. Mowa tu zwłaszcza o batalionach policyjnych. Ale mimo licznych powojennych śledztw nie udało się wykazać, że SS Galizien, była formacją zbrodniczą."
(http://rozmowy.onet.pl/2,artykul.html?ITEM=1058496&OS=38369)
Ten pierwszy wywiad, przeprowadzany przez dziennikarza "GW" jest zresztą specyficzny, bo właściwie Smoleński mówi, a Kalinowski nieśmiało mu się wtrąca, zaś "pytania" mają formę dramatycznych monologów; najciekawsze jednak jest to, że poglądy Smoleńskiego wpisują się w szerszą koncepcję specyficznie rozumianego "pojednywania" Polaków z sąsiadami. Jednamy się z Niemcami (http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4902586.html), z Rosjanami i z Ukraińcami w taki sposób, że ciężar przepotwornych zbrodni, jakie były dokonywane na ludności polskiej nie tylko bagatelizujemy, ale i w jakiejś mierze bierzemy na siebie.
I sądzę, że wszystkim nam historia za to wystawi słony rachunek. To sprawa bowiem nie tylko Smoleńskich i jemu podobnych, którzy konstruują historię na nowo. To nasz problem.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)