Free Your Mind Free Your Mind
94
BLOG

Code Red

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 42

Czy to już stan najwyższej gotowości służb specjalnych osłaniających niektóre polskie media, czy zaledwie ćwiczenia? Można odnieść wrażenie, że to pierwsze, ponieważ ostatnimi czasy rewelacje z przedziwnych bezpieczniackich źródeł stanowią podstawową strawę medialną, której jednak żywot jest krótki, bo najwyraźniej nie przynosi oczekiwanego efektu. Jaki to miałby być efekt? Kryminalizacja kaczystów? Wprawdzie to za IV RP straszono, że rządzący wnet wybudują Berezę-bis, by tam upakować "demokratyczną opozycję", ale to teraz najwyraźniej razwiedka szykuje się do jakiegoś "ostatecznego rozwiązania".

Dzisiaj to już na czoło wyścigu wybił się zwiad Radia Zet, którego funkcjonariusze donosili z nieskrywanym podekscytowaniem o tym, że polskie służby specjalne straciły twarz. Wiemy już od rozmaitych Siemiątkowskich, Kaliszów itp., ale i Gowinów, że już samą publikacją raportu o likwidacji WSI ta twarz została poharatana, ale tym razem to już zapewne miało być podzwonne, donoszono bowiem o Engelkingu, że:

"Na sławnej prezentacji prokuratora, wykorzystano podarowany naszym służbom tajny program komputerowy do śledzenia terrorystów - dowiedziało się Radio ZET. Sprawa wywołała skandal w międzynarodowym środowisku służb specjalnych. Przedstawiciele ambasad dwóch sojuszniczych krajów interweniowali u naszych władz."

(http://www.radiozet.pl/News/News.aspx?NewsId=1498)

Jednakże nie precyzowano, o jakich sojuszników chodzi. Rosję i Chiny? Bo chyba tacy byli strategiczni partnerzy WSI.

"Nasz informator twierdzi, że w trakcie przeprowadzanej kontroli znaleziono tam jego oryginał. Prezentacja wzbudziła wielką sensację, była wielokrotnie pokazywana we wszystkich telewizjach. Wywołała też zdumienie w sojuszniczych służbach specjalnych. W ten sposób  pokazaliśmy całemu światu, że: po pierwsze Polska dysponuje tym programem, po drugie  ujawniliśmy efekty jego pracy, co dla innych było świetnym instruktarzem. Stąd właśnie interwencje dwóch ambasadorów."

Jeśli ktoś ma pamięć nieco obszerniejszą niż pracownicy propagandowi Zetki, to by sobie zadał pytanie, kiedy była ta słynna prezentacja, a kiedy wyskakuje w mediach "jakby nigdy nic", ekstra news o ambasadorach i... INSTRUKTARZU. Pisownia oryginalna. (Ten pośpiech przy redagowaniu takiej dezy przekłada się niestety na ortografię - funkcjonariusze nie muszą być specjalistami od polszczyzny przecież). Ale pal diabli ortografię, ambasadorów, informatorów i bratnie agencje wywiadowcze, bo jeszcze ta informacja nie ostygła, a już się pojawiła następna (zresztą tu nawet kolejność nie grała tak wielkiej roli) - o tym, że infiltrowano prokuratora Engelkinga (http://www.radiozet.pl/News/WaznyNews.aspx?NewsId=1501):

"Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jak Wielki Brat? Inwigilowała nawet prokuratorów. Podsłuchiwała m.in. Jerzego Engelkinga. Obserwowała też  spotkania warszawskich prokuratorów w Falenicy."

Z jednej więc strony ktoś "podpustił diezu", że Engelking ujawnił na konferencji tajny program i dał darmowy INSTRUKTARZ, z drugiej ktoś z innej komórki "podpustił diezu", że Engelkinga podsłuchiwano i patrzono mu na ręce. Gdyby think tanki byłej WSI, które teraz rozdają karty nie tylko w polskich specsłuzbach, ale i mediach, jak widzimy, miały choć odrobinę politgramoty (lata lecą jednak, co?), to by dostrzegły, że te dwie dezy nieco się ze sobą gryzą. Jeśli bowiem Egelking zmierzał do ujawnienia publicznie tajnego programu i dania INSTRUKTARZU, to chyba dobrze, że ABW deptało mu po piętach. W ten jednak sposób z nagromadzenia dezinformacji wyszła parodia działań agentury wpływu.

"Nie wiemy dlaczego podsłuchiwano Engelkinga, który był lewą ręką ministra Ziobry."

My też nie wiemy. Odezwały się jednak głosy, że dezy zaserwowane przez Zetkę (może nawet nie dezy, co Zezy), zawierają w sobie jednak pewien odcień przesady nawet jak na polskie realia medialne:

"Wojciech Łuczak w rozmowie z portalem tvn24.pl powiedział, że program,9 którego użył prokurator Engelking, nie jest na pewno dostępny dla każdego, ale od dłuższego czasu nie stanowi już tajemnicy. W wielu specjalistycznych publikacjach można znaleźć jego opis." 

(http://www.tvn24.pl/-1,1537908,wiadomosc.html)

Jednakże czerwony alarm trwa, skoro już otwarcie byli oficerowie WSI zabierają w mediach głos - jak nie na temat Macierewicza, to na temat, oczywiście, Ziobry. Ten ostatni (podobnie jak J. Kaczyński) z reguły przedstawiany jest w taki sposób w "odpowiednich mediach", że albo zaciska zęby, albo mruży jedno oko, albo ma ściągnięte w dół usta itd. No, słowem, specjaliści od wpływania za pomocą znaków ikonicznych wiedzą, jak dodatkowo oprawić przekaz. Ale do rzeczy:

"Ministrowi Ziobro i jego podwładnym może grozić nawet do kilkunastu lat więzienia. Powodem jest przechowywanie i przenoszenie informacji niejawnych w komputerach bez specjalnych zabezpieczeń i bez zachowania zasad ujętych w ustawie."

(http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4905150.html

Do takich "wniosków" dochodzi "GW" powołując się na np. K. Polkowskiego przemawiającego na antenie TOK FM. Czy cały ten CODE RED nie ma bezpośredniego związku z wiszącą nad "oficerami" i ich "kolegami-politykami-biznesmenami itd." niczym miecz Damoklesa groźbą opublikowania aneksu do słynnego raporu po likwidacji WSI? Ćśśś...  

PS. Lektura uzupełniająca: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20080206&id=my11.txt  Ciekawa jest zwł. ta wiadomość:

"Zlikwidowano program budowy na użytek SKW bazy agentury sprzed 1989 r. i postanowiono zniszczyć nakład wydanej przeze mnie na użytek SKW i Komisji Weryfikacyjnej książki Anatolija Golicyna "Nowe kłamstwa w miejsce starych", najlepszej książki o rosyjskiej dezinformacji. Wreszcie, zniszczono wydział walki z dywersją bakteriologiczną... To niestety nie jest pełen rejestr dewastacji dokonywanej obecnie przez kierujących Służbą Kontrwywiadu Wojskowego z ramienia Donalda Tuska."  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka