Mamy stan wrzenia i nawet nie można poświętować, gdyż wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że za przetrącenie kręgosłupa Układowi, tenże Układ bierze się za taki odwet, że może i procesem pokazowym się to skończy.
"Sytuacja w kontrwywiadzie wojskowym jest bardzo poważna. Utracono kontrolę nad niektórymi, bardzo ważnymi dokumentami. Podejmowanie działań, gdy nie panuje się nad różnymi sprawami, mogłoby prowadzić do strat, także ludzkich - uważa szef sejmowej speckomisji Janusz Zemke."
Gdyby jednak tego było mało, konstruktor informacji na stronie TVN24 tytułuje ją tak:
"Szef speckomisji: jest groźba strat w ludziach."
(http://www.tvn24.pl/-1,1538033,wiadomosc.html)
No więc nie "mogłoby prowadzić", ale "jest groźba". Czemu więc właściwie nie powiedzieć od razu: "prawdopodobnie zginęło wielu ludzi" albo po prostu "są poważne straty w materiale ludzkim"? I zaraz dodać: "kiedy pierwsi odpowiedzialni za te straty zostaną osądzeni"?
Domyślamy się, że chodzi o zdradę narodową, a w takich przypadkach ramię sprawiedliwości dziejowej jest bezwzględne, co pamięta (lub nie pamięta, bo nie może) niejeden, którego o zdradę za czasów peerelu na procesie pokazowym sądzono. Na tym jednak oczywiście nie koniec, bo oto i legendarny Marszałek Jamajka Komorowski, który niedawno dość obcesowo obszedł się z pielęgniarkami z NSZZ Solidarność w Sejmie, zadudnił w swoim najlepszym stylu.
"Zdaniem Komorowskiego, Macierewicz ma spory udział w wywołaniu stanu zagrożenia bezpieczeństwa państwa polskiego. - Chodzi o zniszczenie polskiego wywiadu wojskowego i podważenie jego wiarygodności na świecie i w Polsce - wyjaśnił marszałek Sejmu."
I dodaje już na starą modłę Komorowskiego z ostatniego posiedzenia Sejmu poprzedniej kadencji:
"W 1918 r., po rewolucji, bolszewicy rozstrzelali szefa wywiadu carskiego, ale cały wywiad zachowali w komplecie."
(http://www.tvn24.pl/-1,1538032,wiadomosc.html)
Komorowski twierdzi zatem, że PiS postąpił "gorzej niż bolszewicy", że to były szef SKW krzyczy "łapaj złodzieja". Pomijam to, że na złodziejstwie żadnym owego inkryminowanego likwidatora WSI nie przyłapano, ale mam jakieś dziwne przeczucie, że Komorowski, o którym ptaki ćwierkają, że jest wymieniany wśród głównych bohaterów aneksu do raportu krzyczy po prostu "łapaj Macierewicza".
Zastanawia mnie jeszcze, kogo mieliby rozstrzelać kaczyści, skoro taki wariant jakby jest implikowany przez arcyciekawą wypowiedź Marszałka Jamajki. Od kogo mieliby zacząć? A ponadto, czy po tych egzekucjach mieli tylko zostawić wszystkich wyszkolonych przez sowieckie służby, czy też jeszcze wrócić do rosyjskiego języka jako służbowego?


Komentarze
Pokaż komentarze (132)