Free Your Mind Free Your Mind
485
BLOG

Kto dobije Generała?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 144

Z drżeniem serca i jakąś wielką konsternacją przeczytałem w "Trybunie" szpitalne relacje małżonki W. Jaruzelskiego, która twierdzi tak: "– Musi wydobrzeć, żeby go dobili. Robią to genialnie – powolutku i sukcesywnie." Można stąd wnioskować, że ostatni prezydent peerelu nawet jeśli wróci do zdrowia, to i tak narazi się siepaczom, którzy czyhają na jego życie.

Strach pomyśleć, o kogo może chodzić? Kto dybie na życie Generała? Kto chce go dobić? W jaki sposób? Czy chodzi o tych dzikusów, którzy corocznie urządzają sabat pod oknami jego domu, przypominając, że za przyczyną Jaruzelskiego trochę osób jednak zeszło z tego świata w przyspieszonym tempie? Czy o gówniarzy z IPN-u, którzy nie mają względu na żadne historyczne świętości? Kaczystów nie ma już u władzy, do zdegradowania Wielkiego Generała, dzięki Bogu lub dzięki Dziadkowi Mrozowi, nie doszło, wobec tego "jaki jest problem?" Wczytuję się w wersety gazety kombatantów Polski Ludowej i zachodzę w um: 

"Pani Barbara nie bez powodu przyczynę obecnych kłopotów widzi w tym wszystkim, co się dzieje wokół jej męża. Generał od wielu lat ma problemy ze zdrowiem i praktycznie cały czas znajduje się pod opieką lekarzy. W ciągu ponad 80 lat swojego życia stoczył jednak na tym odcinku niejedną bitwę i z każdej wychodził zwycięsko – głównie dzięki wytrwałości i samodyscyplinie. Nie zniszczyły go wojna, ani zesłanie na Syberię, trudy służby na froncie i powojenny stres, gdy musiał decydować o losach kraju."

(http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2008022105

To ostatnie wyrażenie szczególnie mnie zaintrygowało. Jeszcze bowiem nikt z historyków nie ujął wieloletniej epoki Jaruzelskiego jako POWOJENNEGO STRESU. Myślę, że jeśli kiedykolwiek urządzano by mistrzostwa w konstruowaniu eufemizmów, to redakcja "Trybuny" (lata praktyki, lata walki, było nie było) odsadziłaby konkurentów na wiorsty świetlne. POWOJENNY STRES, warto to wyrażenie zapamiętać, bo czegoś takiego jeszcze w historiografii nie było. To jednak nie koniec. Dochodzimy bowiem do sedna sprawy:

"Wiarę w sens dalszej walki zaczął tracić dopiero ostatnio w wyniku represji zafundowanych mu przez prawicowe rządy."

Psiakrew! Przeklęta reakcja, z którą się walczyło po wojnie w stopniu kapitana, a teraz po kilkudziesięciu latach walki, sponiewierała starego człowieka, przejąwszy rządy. I czy nie mieli racji ci, co kosili leśnych bandytów z pomocą dzielnych bojców z NKWD? Czy na ubecji nie warto było reakcyjną gadzinę dociskać do podłogi? Gadzinie jednak pofolgowano i wzięla władzę w swoje parszywe ręce, mszcząc się na patriotach, co Sybir przeszli, tylko może nie z Polski do łagru, co do Polski i innym łagry zapewniając. Może powstanie nowy "raport Mazura" na temat reresji, jakim poddano Jaruzelskiego za prawicowych rządów. Może jeszcze uda się postawić siepaczy przed Trybunałem w Hadze. Może, może, byleby zdrowia starczyło. I byleby nie zasiekali, gdy się ze szpitala wyjdzie.

Ale i to nie koniec. "Trybuna" jeszcze dorzuca jedno memento:

"– Czuje się tak, jakby całe jego życie ktoś wyrzucił na śmietnik. Wykończyli nas – przyznała z żalem w głosie Barbara Jaruzelska."

Gdyby tak policzyć, ilu ludziom życie na śmietniku cywilizacji (nie mówiąc o życiu pozagrobowym) zapewnił Jaruzelski i jego wasale, to podejrzewam, że zestawienie wypadłoby dość blado dla Generała. 

Myślę sobie o niedawno zmarłym Antonim Hedzie "Szarym", którego pogrzeb odbył się dziś w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Hedę w grudniu 1981 r., a więc w wieku 65 lat internowano w Białołęce. Żałuję, że wtedy Heda z ludźmi takimi jak on nie mógł internować Jaruzelskiego, z całą jego załganą i sprzedajną świtą. Co to wtedy byłaby za Polska...      

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (144)

Inne tematy w dziale Polityka