Free Your Mind Free Your Mind
60
BLOG

Czego można dziś chcieć od PiS-u?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 30

Jajcarskie w pewnej mierze jest to, że debata publiczna od paru miesięcy toczy się wokół tego, co ma być z PiS-em, jaki ma być, dokąd ma pójść i z kim, i co ma generalnie robić. Część komentatorów, którzy w czasach kaczyzmu spali przy zaświeconym świetle, obawiając się dekomunizatorów, lustratorów lub innych ludzi w kominiarkach, chciałaby widzieć przynajmniej paru ludzi PiS-u za kratkami i to mnie nie dziwi. Dla PO i jej klakierów, których słychać było nie tylko w czasie niesławnej "debaty", permanentne "rozprawianie się z grzechami i grzesznikami PiS-u" stanowi jedyne alibi dla własnego nieróbstwa lub własnych nielekkich grzechów. Czemu jednak co rusz odzywają się komentatorzy z "prawej strony" zniecierpliwieni tym, co robi J. Kaczyński lub czego nie robi - nie wiem.

Oto np. P. Lisicki pisze całkiem dorzecznie nt. niesłabnącej miłości do Tuska i jego rządu, choć ani premier, ani jego gabinet nie ma na swoim koncie nic, czym mógłby się pochwalić (http://blog.rp.pl/blog/2008/02/22/pawel-lisicki-dlaczego-milosc-do-tuska-nie-slabnie/), zaraz jednak, niejako dla osłabienia wymowy swojego krytycznego posta, dorzuca koksu następująco:

"były premier z zaskakującym uporem ten swój negatywny wizerunek wzmacnia. A to udzieli wywiadu “Naszej Polsce” (z piękną zaiste pochwałą jej redaktora naczelnego: “Nic milszego nie mógł pan powiedzieć i od razu przyrzekam, że z całą pewnością pan będzie jednym z pierwszych dziennikarzy, z którymi będę rozmawiał, bo pan ma zwyczaj pytać, a nie atakować”), a to coś powie o “obcinaczach palców”, a to zaatakuje RMF FM, nazywając je niemieckim radiem, bo jego dziennikarz zadał mu niewygodne pytanie."

Rozumiem, że na dotykanie się z redakcją "Naszej Polski" wydał zakaz S. Kowalski, co wraz z M. Tulli sporządził w legendarnej książce "Zamiast procesu" listę pism nieczystych, typu "Najwyższy Czas", "Głos", "Nasz Dziennik" czy "Tygodnik Solidarność", ale czy zakaz ten podtrzymuje także Lisicki? A jeśli już o GADANIU mowa, bo jakby to wciąż jest centralny problem w debacie (co kto powiedział?), to nie jest np. ciekawe to, co w maju 2007 wygadywał Sikorski z Niesiołowskim na temat Kosowa, a co mówią obaj dziś? Może nie, co mi tam.

No i teraz tak na chłopski rozum, który tak zachwalał Tusk w swoim expose, czego właściwie można chcieć od PiS-u? Co mają goście zrobić? Rzucić się do Wisły w pierwszy dzień wiosny, czy może, kurde, wejść, do koalicji z PO i ZSL?, tfu, PSL-em. Sprawa robi się paradoksalna już od dłuższego czasu, bo od pamiętnego żałosnego wyznania premiera, który stwierdził, że prezydent Kaczyński nie zaproponował żadnych konkretnych zmian w służbie zdrowia. Świętowanie stu dni, a może i stu lat tego czegoś, co uchodzi za gabinet PO-ZSL, tfu, no, PSL, miałoby sens, gdyby to był nadal jakiś gabinet cieni ewentualnie rząd emigracyjny, tymczasem ci ludzie siedzą, zbijają bąki i dobrze im się wiedzie. Co więcej, naokoło komentatorzy powtarzają, że za to należy ich kochać i to jest właśnie normalna polityka. W Polsce, w której po 1989 r. niewiele rzeczy było normalnych, znaczenie normy politycznej uległo dziwnej ekwiwokacji. Na prostym przykładzie: normalne było to, że Balcerowicz zapełnił sklepy, ale wydrążył większość naszych oszczędności. Normalne też było to, że żadnemu komuniście ani siwy, ani żaden inny włos z głowy za zbrodnie komunistyczne nie spadł z głowy. Normalne było to, że należy wzmacniać lewą nogę, ale jednocześnie odpiłowywać prawą. Normalne było to, że antylustratorzy mają rację, a nie zwolennicy oczyszczenia struktur państwowych i akademicko-naukowych itd. 

No ale wobec tego, co miałby robić PiS teraz? Coś mógłby zrobić, owszem. W tym sensie zgadzam się z wieloma komentatorami, lecz w takim tylko sensie, że PiS zbyt delikatnie obchodzi się z PO. Już dawno powinien być ten rząd zbilansowany, dokładnie w taki sam sposób, jak punktowano Marcinkiewicza i jego ministrów. Nie żadne zabawy w bajki o Czerwonym Kapturku, tylko jedna wielka i ostra jazda bez trzymanki.

PiS jakby zabrakło animuszu, a tu trzeba robić awanturę dokładnie w taki sam sposób, jak rozdzierała szaty PO z pomocą swoich nadwornych komików, typu: Jamajka-Komorowski czy Furioso-Niesiołowski. Media w Polsce uwielbiają bicie piany i tak należy do mediów podchodzić. Nie zmienia to jednak faktu, że PiS-owi przydałoby się jakieś nowe otwarcie w postaci pewnej nowej strategii. I tu właśnie jest pewien problem, przyznaję, ponieważ na moje dość zasadnicze pytanie: co w sytuacji, gdyby nowa koalicja klękła, premier Kaczyński odpowiedział na salonie24, że właściwie to on nie widzi takiego hurraoptymistycznego wariantu. Podejrzewam, że może nawet gdyby go widział, to by blogerom o nim nie powiedział, bo wiadomo, ci zaraz by to na języki wzięli. W ten sposób jednak nie można na serio deliberować o wizerunku PiS-u, bo to, co najważniejsze skryte jest pewnie w zakamarkach umysłu prezesa.           

Anybody there?, chciałoby się spytać. Chodzi mi o to, by na matriks skonstruowany przez PO nie odpowiadać inną zasłoną medialną, tylko działać otwarcie. Jednakże, jak tak se znowu uruchomię ten chłopski rozum, o którym wspominał Tusk, to se myślę, że właściwie, po co miałby się teraz PiS o cokolwiek starać, skoro będzie można oglądać tę radosną zabawę na Titanicu, aż do momentu, gdy Platforma sama się podda zatopieniu?

Tedy i ja se siedze i patrze, jak chłop na brzegu po robocie.  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka