Free Your Mind Free Your Mind
185
BLOG

Kult Tuska?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 52

Ludzie, których pamięć nie sięga wyłącznie do ostatniego wydania "Szkła kontaktowego", powinni sobie przypominać, jak swego czasu powstała sztuka teatralna na podstawie życiorysu L. Millera. Były to te złote czasy III RP, kiedy wszystkim żyło się lepiej niż teraz, dopóki zły Rywin nie zapukał do okienka domku dobrego A. Michnika. 

Komuś, kto wiadomość tę przeczytał pierwszy raz polecam wywiad z twórcą sztuki nawiązującej do biografii Millera (http://www.teatry.art.pl/!Rozmowy/najbrudniejszez.htm), którego nazwisko, tak jak i nazwisko pomysłodawcy sztuki, pewnego reżysera teatralnego, może lepiej przemilczeć niż nagłaśniać. No ale po kiego diabła to piszę tu ludziom w 2008 r.? Po takiego, że jakby wytwarza się atmosfera podobna, jak za czasów Millera. Pierwszy krok do zapoczątkowania kultu Tuska poczynił jeden kabaret, który - zdawałoby się - nagrał nieco prześmiewczą piosenkę dot. nowego premiera i rządu, ale zaraz zaczął wszystkich na wszystkie strony zapewniać, że nie ma to nic wspólnego z byciem w opozycji czy PiSobolszewickim krytykowaniem przezacnego gabinetu. Wprawdzie, gdyby ludzie PiS-u mieli świadomość, że ta piosenka niby-antyTuskowska została wyprodukowana w studiu TVN24, to by się dziesięć razy zastanowili, nim wzięliby ją w swoje ręce, ale być może w swej naiwności (lub zwyczajnej głupocie, tego nie można wykluczyć) spin doktorzy Kaczyńskiego nie spodziewali się, że ludzie promowani przez TVN24 nie zaczną rwać włosów z głowy, gdy ich "wytwór" zacznie sobie "przywłaszczać" opozycja. Ciekawe, że news o "procesowaniu się" kabaretu z PiS-em powtarzany był przez ostatnie dwa dni chyba w każdym serwisie radiowym, jakby to była wiadomość roku. 

To jednak nie koniec, w niedawnym "Szkle kontaktowym" objawił się publiczności już nieco gasnący gwiazdor T. Szwed, który w pokojowych warunkach odśpiewał piosnkę (protest-song?) z frazą "Będzie na Tuska", oczywiście pijącą do krytyków nowego rządu, którzy za wszystko co złe obwiniają biednego, boguduchawinnego premiera (http://www.tvn24.pl/2107532,28378,0,0,1,wideo.html). Na czerwonym dolnym pasku ekranu zaprezentowany jest "SMS widza" o treści: "Drożeje cebula. Proszę o nowe wybory". Śmiesznie więc, jak na rosyjskiej komedii "Wiesiołyje riebiata". Zabawny był bowiem Kaczyński na słynnej debacie, gdy nie wiedział, jakie są ceny, ale za to nie ma co pokpiwać z Tuska, bo przecież on za wzrost cen wcale nie odpowiada. Nikt nie odpowiada u nas za wzrost cen towarów, usług, prądu, gazu i za wzrost bezrobocia oraz za to, że w Polsce (obok Łotwy) jest najwięcej biednych dzieci, jak na Wspólnotę Europejską; za to wszystko może jedynie odpowiedzieć, jeśli już, kaczystowska opozycja. A czy ktoś pamięta serial "Ekipa" A. Holland? Obraz "o cudownym premierze Tusku", zanim zaczął rządzić, można powiedzieć. Ale i tak przydałaby się jakaś sztuka teatralna. W roli głównej mógłby wystąpić np. D. Olbrychski, walczący swego czasu przeciwko PiiSoboleszwikom o demokrację.

Nic więc dziwnego, że w tych "okolicznościach przyrody", M. Olejnik pisze o cudotwórczej mocy nowego premiera następująco:

"Wystarczy spojrzeć na największy cud tego rządu: poparcie społeczne na poziomie, o jakim nawet Donald Tusk nie śnił kilka miesięcy temu. W końcu - przypomnijmy - w październikowych wyborach PO i PiS uzyskały porównywalny wynik. Kto mógł przypuszczać, że Platformie nie tylko poparcie nie zacznie spadać, ale wciąż będzie rosnąć?"

(http://www.dziennik.pl/opinie/article129789/Najwiekszy_cud_rzadu_to_spoleczne_poparcie.html

Jak to dobrze, że jednak są ludzie, którzy w takie cuda wierzą, bo ktoś niewierzący mógłby powiedzieć, że mechanizm leżący u spodu takich cudotwóczych mocy jest dokładnie identyczny, jak za Millera. I kto wie, czy specjalistami od "efektów specjalnych" nie są ci sami ludzie.  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (52)

Inne tematy w dziale Polityka