Free Your Mind Free Your Mind
93
BLOG

List do Krzysztofa Kłopotowskiego w sprawie telewizji

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 24

Panie Krzysztofie,

pomijając to, że dla PO-PSL czy LiD odpolitycznianie polega na tym, by media publiczne przeszły z powrotem w ręce "fachowców" z nadania "tęczowej koalicji", to chcę tu podzielić się pewnym generalnym zastrzeżeniem. Obstawanie przy jakiejś misyjności telewizji jest bronieniem przegranej sprawy. Telewizja ze swojej natury jest medium nastawionym na stymulowanie popytu na pewne towary. Owszem, w systemach totalitarnych ta główna funkcja telewizji została zastąpiona innymi, gł. propagandowo-indoktrynacyjnymi, ale wynikało to przede wszystkim z tego, że w komunizmie nie było czego reklamować, bo istniała gospodarka "planowych niedoborów" i codziennej walki o byt. W formie ersatzu zatem proponowano ludziom "wykłady NURT-u" czy "kulturę" rozumianą w zgodny z wykładniami Głównego Urządu Kontroli Publikacji etc., czyli z daną mądrością etapu, sposób.

Dziś misyjność telewizji można próbować osiągnąć jedynie przez tworzenie specjalistycznych kanałów (historyczny, kulturalny, naukowy itd.), ale jaką można mieć pewność, że szefami redakcji w takich "sub-telewizjach" nie będą "znajomi królika" forsujący swoich znajomych? 

Mniejsza jednak z tym. Czy możemy ludzi nieczytatych i niepisatych "uczyć wysokiej kultury" ZA POMOCĄ TELEWIZJI? Według mnie, nie. Medium, jakim jest telewizja ze swej istoty nie nadaje się do tego. Telewizja jest medium stricte komercyjnym i rozrywkowym. Ewentualnie, może służyć przekazywaniu informacji czy udostępnianiu przestrzeni debatom publicznym, lecz jest to zupełnie "przy okazji" stymulowania popytu na towary oraz "zabawiania ludzi". Proszę jednak zauważyć, że nawet programy publicystyczne, debaty, że nie wspomnę o serwisach, mają charakter "zabawowy" (w angielszczyznie funkcjonuje już termin infotainment), zaś "wiadomości" o losach Dody podawane są wraz z newsami politycznymi.

Wysokiej kultury w postaci książki, spektaklu teatralnego, uczelni etc. nie zastąpi telewizja i nawet lepiej, żeby nie zastępowała. Należy pokazywać ludziom odmienne sposoby "dochodzenia do kultury", a nie "cywilizować medium", które ma charakter "plemiennego bębna", a wobec tego nie nadaje się do przekazywania wysublimowanych, "eterycznych" niemalże treści.

Można deliberować nad sposobem organizowania debat publicznych, nad stronniczością programów publicystycznych czy informacyjnych, ale nie można oczekiwać od telewizji, że zastąpi uniwersytet,  teatr czy bibliotekę. Tak jak nie da się ucywilizować telewizji, tak też nie da się za pomocą "bębna plemiennego" ucywilizować samych telewidzów. Problem stanu współczesnej polskiej kultury czy kwestia mentalności Polaków to przecież nie jest problem telewizji, tylko destrukcyjnego, wielopłaszczyznowego dziedzictwa antyhumanizmu w postaci komunizmu. W pewnej mierze diagnoza wyrażona hasłem Tischnerowskim "homo sovieticus" wciąż jest aktualna.

Nadzieja jednak leży gdzie indziej. Internet staje się medium, które wnet może wyprzeć telewizję, tak samo jak zdołał już wyprzedzić prasę. Internet jednak ma charakter interaktywny, a nie, jak telewizja czy prasa "jednokierunkowy", gdzie tubylcom tłucze się do głowy (i wałkuje), jaki jest świat. Internet też ma niezwykłe walory edukacyjne i kulturotwórcze. Dopóki więc reżimowi, zamordystyczni politycy  spod szyldu Partii Okrągłego Stołu nie zaczną pacyfikować Internetu w naszym kraju, chcąc Sieć po swojemu "odpolitycznić" i wprowadzić "ład medialny", dopóty będzie to medium się rozwijać w miarę spontanicznie, wspierane przez ludzi z różnych, niezależnych środowisk. 

Internet oczywiście wchłania też po części telewizję, ale tym razem to odbiorca decyduje o charakterze takiego przekazu, a nie nadawca i może dokonywać rzeczyiwtstych wyborów tego, co chce oglądać i z jakiej dziedziny. Tu więc jest wyjście z tej beznadziejnej, jeśli chodzi o polskie media, sytuacji. Pomijam już kwestię tzw. cyfryzacji telewizji i perspektywę setek kanałów "do wyboru", gdyż i tak telewizja już jest medium z "poprzedniej epoki". Nie należy oglądać się więc na "umarłych grzebiących umarłych" :)

Ukłony.

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka