Free Your Mind Free Your Mind
64
BLOG

Badania czas zacząć

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 56

Potrzebą chwili wydaje się powołanie na wzór WRON-u jakiejś Psychiatrycznej Rady Ocalenia Narodowego, ponieważ co głośniejszy polityk w Polsce zgłasza istnienie jakichś zaburzeń psychicznych. Wprawdzie te zgłoszenia są nieco na zasadzie "łapaj złodzieja", ale przecież coś w nich musi być, w przeciwnym razie znaczyłoby to, że Polska jest jednym wielkim politycznym domem wariatów. Oczywiście, tej ostatniej ewentualności także nie da się wykluczyć.

Oto przecież L. Wałęsa twierdzi, że L. Kaczyński powinien zostać przebadany (http://www.tvn24.pl/-1,1543722,wiadomosc.html). Zapewne jest to słuszny postulat, ponieważ kto jak kto, ale prezydenci powinni przechodzić przynajmniej okresowe badania, skoro pełnią tak odpowiedzialne funkcje państwowe. Nic nie wiemy wprawdzie o badaniach samego Wałęsy, ale bez wątpienia musiał je przejść, bo przecież na jakiejś podstawie swe diagnozy stawia, prawda? Chyba że chodzi o tzw. nosa. Podobnie sprawa wygląda z J. Palikotem, który także niejednokrotnie wyrażał otwartą i szczerą troskę o Kaczyńskiego, tym razem zaś twierdzi z przekonaniem, że K. Karski nie przeszedłby badań (http://www.tvn24.pl/-1,1543744,wiadomosc.html). Zapewne wie, co mówi, tak jak wtedy, gdy urządzał słynny happening z wibratorem, pistoletem i inymi gadżetami (http://www.dziennik.pl/polityka/article30151/Posel_PO_z_penisem_w_reku_protestuje_przeciwko_PiS_owi.html). Być może wtedy zbadano i Palikota, skoro on dziś może miarodajnie oceniać stan psychiczny innych posłów. Nie muszę chyba przywoływać wypowiedzi innych znawców psychiatrii, takich jak choćby S. Niesiołowski, B. Komorowski etc.

Gdyby jednak referencje Wałęsy, Palikota i in. nie wystarczały do oceny stanu psychicznego przedstawicieli polityki, to takie ciało można by powołać z rozmaitych znawców tematu, najlepiej z Rosji, w której pomysłodawcy psychuszek i terapii zwalczania schizofrenii bezobjawowej cieszyli się nie tylko dobrym zdrowiem, ale i nadal sprawowali wysokie funkcje w posowieckich organizacjach zrzeszających psychiatrów. A jeśli bracia Moskale by nie pomogli, to kto? No ani chybi dziennikarze. Któż, jak nie oni, zna tajniki dusz rozmaitych polityków, zaburzenia psychiczne ich czcicieli, któż, jak nie oni może przewidzieć dzieje świata na kilkanaście lat wprzód, opierając się na codziennych sondażach (i chwytając w lot tzw. tendencje)?

Czy dziennikarz musiałby mieć jakieś psychiatryczne studia? Niekoniecznie, skoro nie ma ich Wałęsa, Palikot, Niesiołowski, Komorowski itp. Wystarczy bowiem tzw. czucie ("na czuja"). Istnieją ludzie wyposażeni w nadnaturalne zdolności wyczuwania wielu spraw na odległgść i do nich należy zaliczyć dziennikarzy, oczywiście tych najwybitniejszych, którzy widzą rzeczy na wskroś, tak jak bohater powieści V. Nabokova "Przejrzystość rzeczy". Skompletowanie więc z tychże dziennikarzy takiej Psychiatrycznej Rady Ocalenia Narodowego pozwoliłoby w drodze dość prostej weryfikacji wyznaczyć tych polityków, którzy mogą zabierać głos, którzy mogą być wybierani i którzy mogą podejmować jakiekolwiek decyzje.

Ktoś głupi mógłby po głupiemu zapytać, no a kto zbadałby tychże dziennikarzy? Kto by im wystawił certyfikaty pozwalające odsiewać ziarno od plew politycznych? No ale czy zdrowego o zdrowie się pyta? I kto miałby pytać? Jacyś ludzie z lasu, którzy nie przyklękają na żadne kolano, biorąc taką czy inną gazetę do ręki? Ktoś jeszcze głupszy mógłby się jeszcze głupiej spytać, a dlaczegóż to nigdy dyżurni psychiatrzy nie stwierdzili zaburzeń psychicznych u członków wspomnianej Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, skoro to jej szef po dziś dzień jak w malignie powtarza, że uchronił Polskę przed sowiecką interwencją i potworną katastrofą, a nawet domaga się przesłuchania świadków swojej heroiczności, od M. Thatcher po M. Gorbaczowa? Czemu dyżurni psychiatrzy nie zdiagnozowali schizofrenii bezobjawowej u tychże członków WRON-u, którzy uważają jakiekolwiek ich ciąganie po sądach za "proces polityczny", a nawet "zemstę"? Czemu nie badają Siwca, Senyszyn, Kalisza i wielu wielu innych czerwonych mózgownic?

Pewnie dlatego, że ich badania takich osobników (resp. przypadków) nie obejmują. I pewnie dlatego my, jak te krety, musimy ryć pod psychiatrami, prowadząc własny research ;P        

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (56)

Inne tematy w dziale Polityka