Free Your Mind Free Your Mind
116
BLOG

Dla najbiedniejszych

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 105

G. Schetyna będzie rozdawał komputery najbiedniejszym dzieciom mieszkającym na wsi. Sądzę, że do akcji powinna się dołączyć E. Kopacz i zacząć rozdawać prysznice do boisk w każdej najbiedniejszej gminie.

Słowo "dać" nabrało jakiejś nowej, mitycznej mocy w odnowionej za rządów PO III RP. Tak jak kiedyś spływały w paczkach zagraniczne DARY dla sponiewieranego przez komunę społeczeństwa, tak teraz Władza będzie dawać i dawać. Tysiące komputerów od Schetyny to pierwszy krok we właściwym kierunku. Powinno się je skierować do tych regionów Polski, gdzie Telekomunikacja Polska nie dociągnęła jeszcze swoich skrzynek i używa się np. radiolinii. Jakość takiego Internetu jest znakomita, ale przecież grunt to schetynizacja, tzn. komputeryzacja, chciałem powiedzieć. Premier już w ekspose zapowiedział słynne boiska w gminach, teraz dorzucił prysznice i jest git, dziwię się jednak, że nie wspomniał o basenach. Kto się w końcu nie lubi kąpać. Informacja na lato byłaby znakomita do medialnej obróbki skrawaniem, zwł. że przy okazji można by włączyć się w coroczną walkę z dzikimi kąpieliskami, których nie strzegą żadni ratownicy. Dla niezmotoryzowanych - akcja "auta dla najbiedniejszych". W ramach taniego państwa rząd przeznacza dla najbiedniejszych część swoich pojazdów służbowych (i kupuje nowe, ekonomiczniejsze).

Na zimę z kolei przydałaby się akcja darów dla bezdomnych. O nie, nie śpiwory. Domy. Premier Tusk lub wicepremier Schetyna, przecinają wstęgę i rozdają niedawnym bezdomnym klucze do mieszkań na Ursynowie czy może Mokotowie. Jestem pewien, że taką akcję dostrzegłyby nawet media niemieckie. Nie mam na myśli "Dziennika", który wsławił się niedawno szyderstwami ze święta 3 Maja (ciekawe, czy redakcja tak samo poszydzi sobie z niemieckiego świąta panstwowego), ale niemieckie media niemieckojęzyczne, no. Polityka darów w skali nieco większej niż tylko komputery, boiska czy prysznice ujawniła się niedawno w trakcie wizyty premiera polskiego w Izraelu, jak wiemy. Polityka darów uprawiana jest także wobec komunistów. J. Lichocka zdumiewa się, że "peerel pozostaje bez wyroku", a czerwonym żyje się i lepiej, i weselej (http://www.rp.pl/artykul/130214.html), lecz przecież w takim obrocie rzeczy nie ma przypadku. To właśnie konsekwencja polityki darów zapoczątkowanej, nawiasem mówiąc,  w 1989 r., gdy dano komunistom nie tylko rozmaite zakłady, media, specsłużby i polityczną swobodę działania, ale przede wszystkim dozgonną bezkarność, wedle zasady "wszystkich rozliczy historia".

Zapewne i PO liczy na to, że i ją rozliczy historia, no bo chyba nie wyborcy, którzy już dawno przestali zwracać uwagę na jakiekolwiek podwyżki czy na to, że żadnych autostrad się nie buduje, a przygotowania do Euro 2012 sprowadzają się do bankietów z przedstawicielami UEFA. Wyborcy obdarowani świętym spokojem powinni się cieszyć, że mają tylko tyle i aż tyle. 

Niestety, nie zapowiada się natomiast, żeby z jakimiś wielkimi darami poza samą tarczą przyjechali do Polski Amerykanie. Przedstawiciele PO kręcą nosem jak panna na wydaniu, ale nic w tym dziwnego, jak się gra w pierwszej lidze, jak to kiedyś określił Tuska pierwszoligowy Sikorski, to trzeba nieustannie podnosić swoje kwalifikacje i wymagania, a jak się należy do wielkich politycznych darczyńców, to tym bardziej się tego typu wspaniałomyślnych gestów oczekuje od innych polityków. Zresztą - mam dobrą radę dla koalicji rządowej: zawsze tarczę można wziąć, choćby tylko po to, by dać najbiedniejszym w Europie. Tylko kogo by tu wybrać? A jak tam sytuacja w Rosji? A na Białorusi?   

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (105)

Inne tematy w dziale Polityka