Lepiej późno niż wcale - można powiedzieć o reakcjach prokuratury, mediów i parlamentarzystów na funkcjonowanie komunistycznego portalu eufemistycznie nazywającego się Lewica Bez Cenzury. Za działaniami wobec M. Nowickiego powinny pójść jednak zdecydowane sankcje wobec innych lewaków.
Zastanawiam się jednocześnie, czy dopiero lżenie polskich oficerów pomordowanych w Katyniu, lżenie polskich żołnierzy w Afganistanie oraz lżenie polskich dziennikarzy, a nawet nawoływanie do krwawego rozprawienia się z nimi - skłoniły odpowiednie instytucje do przeciwdziałania komunistycznym bojówkarzom, tak jakby dość otwarty kult ludobójstwa bolszewickiego nie był dostatecznym powodem, by pogonić "ideowców" spod ciemnej, czerwonej gwiazdy.
No ale dobre i to. Skoro już nawet posłowie M. Biernacki i P. Graś (nie mówiąc o posłach PiS-u) łapią się za głowę po przeczytaniu tego, co wypisywał Nowicki ze swoimi towarzyszami na portalu LBC, to znaczy, że sprawa jest poważna. Być może czerwoni sami sobie strzelili gola nawołując do zajęcia się P. Semką, a być może była to kropla przelewająca kielich. Biernacki słusznie zwraca uwagę, że o ile narodowosocjalistyczne portale ściga się natychmiast, o tyle komunistyczne traktuje się z zadziwiającą pobłażliwością. Na szczęście dodaje:
"Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych, której przewodniczę, zażąda od przedstawicieli prokuratury i organów ścigania przedstawienia szczegółowego raportu dotyczącego organizacji nazistowskich i komunistycznych, szczególnie Lewicy Bez Cenzury, oraz działań, jakie organa ścigania i wymiaru sprawiedliwości podejmują w tej sprawie. Oczekuję też na podjęcie bardziej zdecydowanych czynności i zamknięcie łamiącego prawo portalu" (http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080612&id=po01.txt) -
i faktycznie portal LBC zawiesił funkcjonowanie "w obliczu trwającej nagonki" ;), ale przecież nadal działają inne, bratnie portale komunistyczne (http://www.kompol.type.pl/test2/) (http://www.geocities.com/kunicki1886/), a takie pisma, jak "Rewolucja" (http://www.iwkip.org/rewolucja/) wychodzą w biały dzień, nie budząc zainteresowania prokuratury. Oczywiście dorzuciłbym tu "Krytykę polityczną" jako pismo kryptokomunistyczne, ale żądam zapewne zbyt wiele :)
Mam nadzieję więc, że teraz tego typu organizacje zostaną dokładnie zbadane przez organa ścigania. Mam też nadzieję, że przyniesie to nie tylko taki skutek, że zamknięte zostaną portale, gdyż stronę internetową zawsze można reaktywować, ale do odpowiedzialności karnej zostaną pociągnięci co zadziorniejsi młodzi komuniści. Problem jednak jest szerszy, ponieważ wciąż nie ruszono komunistów starych, czego dowodem jest choćby zdumiewająca, skandaliczna kariera J. Urbana po 1989 r. Czy nimi zainteresuje się jakaś prokuratura? Śmiem wątpić. Nie po to się obalało komunizm w politbiurze ;P





Komentarze
Pokaż komentarze (63)