Free Your Mind Free Your Mind
93
BLOG

"Kaczyński's Brothers"

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 32

Dorn najwyraźniej ściga się z Palikotem pod względem oglądalności, a ostatnio i kwestionowania sensowności działań PiS-u, dlatego postuluję, żeby nareszcie jakieś ugrupowanie przygarnęło tego polityka, który po rozstaniu z „panem Kaczyńskim” nie może sobie znaleźć miejsca na scenie politycznej. Wczoraj wspominałem, że błędem jest oczekiwanie, iż zmiana wizerunku przez kaczystów pociągnie za sobą jakiekolwiek zmiany w patrzeniu na tę partię przez jej przeciwników. Myślę, że nawet, gdyby PiS zaczął rozdawać talony na samochody, to i tak antykaczyści zaatakowaliby go za kolejny przejaw populizmu.

 
Co innego, gdyby PiS zamiast wizerunku zmienił swojego szefa. Daję sobie obie ręce uciąć, że utrącenie Kaczyńskiego powitane byłoby przez komentatorów rozkochanych w III RP i „okrągłym stole” jako krok w najwłaściwszym kierunku. Wtedy PiS nawet mógłby pozostać partią deklarującą się jako antykomunistyczna i antyestablishmentowa, a Niesiołowski z Palikotem i Olejnik mogliby kankana zatańczyć na stole w TVN24. Jeśli tak postrzegają rzeczywistość ci, dla których postkomunizm jest ustrojem najlepszym z możliwych, to ja się nie dziwię, jeśli zaś taki styl myślenia prezentuje polityk, który jeszcze do niedawna sam się uważał za przedstawiciela partii kwestionującej właśnie postkomunizm, to najwyraźniej jego miejsce jest po innej stronie barykady. Czyż PO to nie ugrupowanie, w którym znalazłby Dorn świetne towarzystwo? Nie tylko (i nie tyle) obok Sikorskiego czy Mężydły i nawet nie w towarzystwie Marcinkiewicza, który jeszcze nie wie, czy zostanie liderem sondaży, czy nie, ale właśnie w wesołej kompanii Niesiołowskiego i Palikota. Wprawdzie w takiej lidze dżentelmenów, jaką tworzy niezrównany, niezastąpiony intelektualnie Gleb Chlebowski wraz ze złotoustym dr. Gowinem mógłby błyszczeć szczególnie, ale przecież Dorna dopadła najwyraźniej ta sama gorączka, co wspomnianych wyżej herosów medialnych, tzn. dzień bez wirtualnego istnienia uważają oni za stracony i doprawdy czują się nienormalnie, jeśli nikt ich nie rejestruje za pomocą kamery lub mikrofonu.
 
Przyszedł mi zresztą do głowy pomysł, by urządzić coś w rodzaju Big Brothera, w którym Palikot, Niesiołowski, Dorn, Marcinkiewicz i kto tam by jeszcze czuł się na siłach oraz rzecz jasna (Lepper? Kalisz?), wykazywał się podobnym, jak to się elegancko mówi, „parciem na szkło”, mogliby występować przez całą dobę i bez ustanku opowiadać coś o „panu Kaczyńskim”, a jednocześnie telewidzowie mogliby w formie audiotele lub sms-ów głosować, który w tej dyscyplinie wykazuje się największą pomysłowością i najbardziej przemawia do polskiej wyobraźni. „Gazeta Wyborcza” dołączałaby do swojego opasłego weekendowego wydania dodatkowy kolorowy dodatek, dajmy na to (idąc za formułą tytułową programu), pt. „Kaczyński’s Brothers”, relacjonując „minuta po minucie”, co który z bohaterów zrobił i powiedział. Konkurencja byłaby zapewne ostra i emocjonująca - kto wie, czy z czasem nie wyłoniłaby kolejnego kandydata na prezydenta. Taka forma katharsis znakomicie wpłynęłaby na zdrowie psychiczne nie tylko występujących polityków, ale przede wszystkim wielu znerwicowanych komentatorów, którzy na samo wspomnienie nazwiska prezesa PiS-u muszą łykać tabletki uspokajające i to w ilościach stanowczo odradzanych przez lekarzy i producentów. Dochody z reklam przeznaczano by na cele charytatywne i zbożne, jak np. wsparcie osób poszkodowanych przez kaczyzm, zagrożonych polowaniem na czarownice czy teczkolinczem, a właściwie to na wsparcie dla wszystkich, którym PiS spędza sen z powiek.
 
Problemem pozostaje tylko, kto by taki znakomity program mógł poprowadzić? Miecugow, wprawiony w pierwszej edycji Big Brothera, z którego dochody także poszły na zbożny cel, jakim było uruchomienie TVN24, czy może ktoś jeszcze weselszy, jak np. Andrus, Sianecki czy Daukszewicz, czy może któryś z tzw. satyryków młodego pokolenia, którzy sypią już od paru lat dowcipami nt. kaczystów i doskonale im się wiedzie w szołbiznesie. Chyba że sięgnęlibyśmy po jakieś starsze kadry, np. Gugałę, Wołka (tak, Wołek mógłby zrobić robotę) czy samego Żakowskiego, który przecież tak znakomicie się sprawdził w tym fenomenalnym programie z Najsztubem i pałętającym się po studiu psem. Tu jestem otwarty na propozycje.
 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka