Free Your Mind Free Your Mind
589
BLOG

Do życzliwych świat należy

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 62

Zastanawiałem się, co takiego mógł zrobić J. Rokita, że, jak informuje na swojej stronie głównej niedościgła Gazeta.pl, wyprowadzono go w kajdankach z samolotu. Tytuł skonstruowany jest tak, że nie wiemy, z jakiego samolotu i za co, ale przynajmniej wiemy, że Rokita. No i że był jakiś życzliwy, co to widział i zadenuncjował do Ministerstwa Prawdy za pomocą łącza Alert.24. właśnie przeznaczonego dla życzliwych.

 
No więc po powrocie z pływalni zatopiłem się w lekturze tekstu skomponowanego na podstawie życzliwego donosu. Życzliwy, co się Halny zowie, przyznaje, że siedział „trzy rzędy za miejscem Rokitów”. Wynika stąd, że Rokitowie zajmowali jeden fotel we dwoje, co już oczywiście mogłoby być naganne, ale mniejsza z tym. Na czym polegało całe zajście, które zaobserwował życzliwy?
 
„Pan Jan chciał samowolnie umieścić swój i żony płaszcz w szafce w klasie biznes, a jechał - w ekonomicznej - opisuje pasażer. Jak mówi, stewardessa po chwili przeniosła płaszcze do klasy ekonomicznej. Jan Rokita zaczął się sprzeciwiać i kłócić. Stewardessa poszła więc do kapitana i powiedziała mu, że na pokładzie jest awanturujący się pasażer. Kapitan powiedział pasażerom, że w samolocie doszło do incydentu i że jedna osoba musi opuścić pokład.”
 
Innymi słowy słynny, podejrzewam znany także za granicą, polski polityk, ośmielił się umieścić ubiór w niewłaściwej szafce, za co kapitan kazał mu opuścić pokład. Gdzie takie rzeczy są możliwe? Ano w Monachium. I co było dalij?
 
„Próbowano przekonać pana Jana, by dobrowolnie opuścił samolot. Niestety, pan Jan kurczowo trzymał się fotela - mówi Halny. Ok. 22.30 pojawili się panowie w zielonych mundurach - mundury takie w Niemczech nosi policja. Według świadka, skuli oni b. posła i wyprowadzili z samolotu. Żona ruszyła za nim. B. poseł wznosił dramatyczne okrzyki i wzywał pomocy rodaków obecnych na pokładzie - mówi świadek. - Nikt nie kwapił się do pomagania mu. Wszyscy byli raczej źli, że jeszcze bardziej opóźni się wylot - podsumowuje Halny.”
 
No i słusznie, co jakiś polski ciołek będzie się rządził w niemieckim samolocie. I tak sobie pomyślałem, a jakby tak niemiecki parlamentarzysta czy były minister zechciał w polskim samolocie umieścić ubranie w niewłaściwej szafce, to czy stewardessa skoczyłaby na niego z pyskiem, czy nie? Czy poszłaby na skargę do kapitana, czy nie? Czy kapitan z załogą i pasażerami nakłaniałby takiego delikwenta do wyjścia z samolotu, czy nie? Czy wezwano by polską policję i wyprowadzono gościa w kajdankach na lotnisko, czy nie? I – co chyba najważniejsze - czy znalazłby się życzliwy, co by to opisał? Warto by taki eksperyment przeprowadzić, łapiąc w taką pułapkę jakiegoś przykładowego niemieckiego polityka. Wot, to są rzeczy, o których się nie śniło filozofom superpaństwa paneuropejskiego, a tyle na tej drodze jeszcze przygód przed nami.
 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (62)

Inne tematy w dziale Polityka