Blog
Sama Śmietanka
Fromage
Fromage Fromage - wichrzyciel zgniły moralnie.
0 obserwujących 28 notek 19484 odsłony
Fromage, 6 czerwca 2013 r.

O kłamstwach Niezależnej w sprawie mediów / cz.1

Przyznaję się do aktywnego korzystania z Twittera. Założyłem konto w czasach mojej bytności w Partii Libertariańskiej, lecz po tygodniu moja fascynacja owym tworem opadła. Ostatnio jednak na fali zdarzeń wiplerowskich, przypomniałem sobie hasło i login – wróciłem z powrotem w świat notek 144-znakowych.

 

Jako dziecię marnotrawne nie omieszkałem w ramach pokuty zadać sobie najgorszej kary – polubić profile znienawidzonych przeze mnie Odnowicieli ówczesnych oraz dzisiejszych Odnowicieli Medialnych. Jednym z takich Odnowicieli jest Samuel Pereira – człowieka wybitnie nie znoszę, ale czasami zalinkuje do czegoś, co znać koniecznie trzeba. Bo potem będzie o tym głośno. I dzisiaj już zrobił coś takiego: puścił sensacyjną bombę o jakimś podejrzanym gościu z wyrokami w TVP. Afera jak to afera – mało mnie obchodzi, rozejdzie się po kościach a i tak w ogóle to nie oglądam telewizji publicznej. Uprzedzając pytania: TVN również nie jest moją stacją nr 1 (Marcela miała wygrać!).
 

Link:http://niezalezna.pl/42093-tvp-w-prywatne-rece-wykonawca-reformy-dyrektor-z-wyrokami

 

Wracając do sprawy: w artykule zaskoczyło mnie zdanie „W latach 2000-2004, za czasów skrajnie upolitycznionej prezesury Roberta Kwiatkowskiego, desygnowanego przez Sojusz Lewicy Demokratycznej...”. Myślałem że się przekręcę na łóżku, na którym leżę aktualnie. I to pisze Samuel Pereira z Niezależnej? Który powinien pamiętać czasy IV Rzeczypospolitej? A zatem przypomnę to i owo. Zapraszam do fascynującej wędrówki po czasach, kiedy to TVP była w rękach Odnowicieli.

 

Gdzieś w połowie 2006 roku, TVP została szturmem zdobyta przez Prawo i Sprawiedliwość a wszelkie frukta zostały rozdane, w ramach odpolityczniania telewizji. Wszak tamte ekipy już nie rządziły. Potem jakoś zawirowania 'gryzących się sił' sprawiły że poleciał prezes Bronisław Wildstein i wiceprezes Piotr Farfał a ich miejsce w dniu trzeciego kwietnia Anno Domini 2007 zajął Andrzej Urbański, mianowany na zaszczytne, prestiżowe stanowisko Prezesa Zarządu TVP.

 

Andrzej Urbański jest niezwykle ciekawą postacią. Podobnież uczestniczył on w kilku aferach i wielu mniejszych aferzątkach. Chociażby taka informacja:

 

04.04.2006: Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie przetargu na wagony warszawskiej SKM (Szybkiej Kolei Miejskiej). Wg prokuratury przetarg był ustawiony, a za jego organizację był odpowiedzialny wiceprezydent Warszawy. Kim mógł być wiceprezydent Warszawy? Kto to jest? Andrzej Urbański. Ogólnie w sprawie chodzi o bardzo wyśrubowane wymagania, które to spełniała jedna firma. Oprócz tego kupiono złom z lat 60, wycofane wagony, czasem nawet spalone.

 

02.06.06: Sprawa Kalejdoskopu. Andrzej Urbański wraz z Ryszardem Nawratem (nonen omen z SLD – widać tu wszystko grało i śpiewało od początku) założyli spółkę w 1998. Urbański pozbył się w 2001 roku udziałów, ale figurował jako prezes, co było sprzeczne z ustawą antykorupcyjną. W wyniku szumu medialnego złożył dymisję z funkcji Szefa Kancelarii Prezydenta RP.

 

Po tych porażkach, niebywałe szczęście wiadomego pochodzenia uśmiechnęło się do ówczas chyba bezrobotnego Andrzeja Urbańskiego. Został doradcą prezydenta a nawet umorzono mu sprawę z pociągami.

Tak trwał sobie reprezentant odnowy moralnej w mediach czwartej Rzeczypospolitej, dopóki nie przyszła kreska na Matyska - upadł owy burdel. Po starej władzy przyszła nowa, która zaczęła od sprawdzenia pana Urbańskiego. Owa osoba okazała się być ciut korupcjogenna bo 14.12.2007 został datą rozpoczęcia śledztwa w sprawie podejrzenia przyjęcia łapówki przez Andrzeja U. w kwocie małej bo trzystu tysięcy nowych złotych polskich w 2004 roku, w zamian za przychylność przy kontraktach na śmieci. Ponieważ owy Pan jeszcze biega na wolności, mniemam iż albo umorzono, albo sprawa jest przysypana przez siły wiadome.


 

Wrócmy jednak do naszej ogólnopolskiej publicznej telewizji, która to w IV RP krzepiła ciało i umysł. Każdy oglądający miał serwowaną szczerą prawdę a to dzięki jasnym wytycznym, ujawnionym przez Gazetę Wyborczą. Jasne wytyczne a właściwie jasna wytyczna ("Nie puścimy tego, co może zaszkodzić PiSowi"), która została sformuowana przez wybitną reformatorkę życia medialnego Patrycję Kotecką. To osoba znana, która w 2003 roku została nagrodzona zarzutami prokuratorskimi, które to zostały odszczekane przez prokuratora pod naciskiem sił wiadomych - wyjątkowo Gazety Wyborczej. Potem, wraz ze znaną dzisiaj Anitą Gargas - kołem zamachowym biznesu smoleńskiego, zaczęły szumieć wokół doktora G., w efekcie czego zlikwidowano program Na Celowniku, który to podał szokujące informacje zdobyte przez Patrycję, a których nikt nie chciał. W końcu 03.12.2007 stał się w życiu Pani Koteckiej oraz w życiu grupy Eutelsat, Astra i Hotbird przełomowy, gdyż P. Kotecka próbowała wywiedzieć się, jak zagłuszyć transmisję satelitarną TVN 24 u personelu technicznego TVP. Dodajmy, że transmitować miano protest dziennikarzy przeciwko naciskom politycznym w TVP. Warto odnotować, iż TVN 24 tak się przejął, iż nie wysłał wozu transmisyjnego. Pomijam litościwie wątek osobisty, w którym to absolutnie nieupolityczniona Patrycja Kotecka wiąże się z zupełnie bezpartyjnym posłem Zbigniewem Ziobro,

 


Znów musimy wrócić do wątku bezstronnej TVP, ktora za czasów PiS była niezwykle obiektywna a nawet niekłamliwa - w przeciwieństwie do tuby propagandowej Donalda Tuska a mianowicie TVN. Niekłamliwa bo nie pokazywała wielu wydarzeń, wobec czego nie mogła kłamać w tych sprawach, sugerując się logiką typu "Milczący nie kłamią". TVP nie kłamała nie pokazując protestu pielęgniarek pod kancelarią Premiera IV RP. W tej sprawie wykazała się przytomnością szefowa Wiadomości - Dorota Macieja, która podzielała pogląd Jarosława K. a nawet go cyfowała. Telewizja Polska nie okłamała widzów, gdy Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej zagroził opozycji ujawnieniem nowych 'dowodów'. Zostało to przemilczane przez Wiadomości, w czym aktywny udział wzięła wspomniana 'Pati', sugerując dobitnie, że się z tego Ziobro wycofa - po co mieszać w głowach ludziom? Kotecka chciała również obronić Polaków przed usłyszeniem hasła "Nikt już przez tego pana, pozbawiony życia nie będzie", zupełnie niekłamliwie podwędzając kasetę z nagraniem, która to potem się znalazła, przyniesiona przez samą 'Pati'.

 

Reszta jutro.

-

Aktualizacja: Aby nie powtarzać: kłamstwem jest twierdzenie zacytowane w tekście. Najbardziej upolitycznione media były za PiS, nie za SLD.

Opublikowano: 06.06.2013 22:50.
Autor: Fromage
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @WYWCZAS Partia zmienia człowieka.
  • @Autor Jaką taktykę? On sam łapie wiatr w żagle gdy ktoś dmuchnie. Zaczęto rozmowę o...
  • @Autor Przecież Antoni Macierewicz pokazywał rysunki sporządzone po katastrofie, w których...

Tematy w dziale