Tekst ten wywołał artykuł Piotra Legutki w Rzeczpospolitej „Raport o stanie debaty”, z którego tezami w większości się zgadzam.
http://www.rp.pl/artykul/61991,420329_Legutko__Raport__o_stanie_debaty.html
Chciałbym najpierw dodać do Legutki niejako na zasadzie uzupełnienia, że debatę rozumiem tak, że siadają poważni ludzie do rozmowy i rozmawiają o poważnych sprawach.
Kłócimy się lub spieramy o przeszłość – nie rozmawiamy o przyszłości
90% energii narodowej czy społecznej zżerają sprawy przeszłe: a to afera hazardowa, a to lustracja, a to brak dekomunizacji, fatalna koncepcja Funduszy Emerytalnych. W tym roku będzie rocznica powstania Solidarności – która zaowocuje kolejnymi sporami.
Do większości tych dyskusji nie potrzeba żadnych kompetencji: ustawiają się dwie drużyny, lub dwie opcje i wycinają się w publicznej dyskusji. W ten sposób mamy zestaw tych samych mniej więcej nazwisk i tych samych problemów od 20 a nawet 40 lat.
Mówmy o kwestiach do rozwiązania – pojawią się nowi ludzie!
Nowe problemy, nowe wyzwania przyniosą nowych ludzi w publicznej debacie. Nie może być tak, że opiniują energetykę atomową w Polsce celebryci, czy dziennikarze. Niech mówią profesorowie, ludzie z naukowym dorobkiem i doświadczeniem eksperckim. Ludzie ze Świerka, fizycy, atomiści.
Potrzebujemy śmiałych wizji rozwoju, śmiałych ale praktycznie, wręcz przyziemnie pomyślanych. Z kalkulatorem w ręku.
Projekt „Polska 2030” przecież nie wywołał większych dyskusji, lub został zlekceważony. To może potrzebnych jest kilka innych projektów? Gdzie gremia partyjne, gdzie ich grupy eksperckie? Gdzie niezależne zespoły naukowe lub eksperckie.
Czas dodany – to czas nie stracony
Mój asystent, człowiek, który robił wiele rzeczy w życiu podpowiada mi w tej chwili, że nie pamięta żeby jakakolwiek poważna inicjatywa w Polsce powstała bez dodatkowej społecznej działalności, bez aktywności która na liczy na poklask i pieniądze. A ja – w początkach mojej działalności handlowej nie liczyłem godzin i dni...
Albo przykład najbliższy dla nas blogerów – Salon24.pl; tutaj wszyscy oferujemy swój czas dla innych, nie licząc go, i przedkładając do dyskusji sprawy duże i mniejszej rangi. Znakomite i owocne forum „Rosja-Polska” chociażby. Z samej Strony Głównej Salonu24.pl ułożyłby nieraz kilka programów politycznych.
Wyciągajmy wnioski z przeszłości
Jeśli będziemy ciągle patrzeć w przeszłość – pojawią się nieraz przy okazji rozmowy cennej i sensownej – upiory przeszłości. Więc należy wyciągnąć z przeszłości wnioski.
Tutaj dobry przykład to RPO – po klęsce żywiołowej w Małopolskim chce, żeby wyciągnięto wnioski. I bardzo dobrze: sytuacja taka nie powinna się powtórzyć. Wyciągać wnioski – to się uczyć!


Komentarze
Pokaż komentarze