n.waldemar n.waldemar
33
BLOG

Pornografia i polityka

n.waldemar n.waldemar Polityka Obserwuj notkę 1

Ostatnie dni upływają pod znakiem mroźnej zimy, podwyżek cen energii elektrycznej, wojny o gaz i kolejnego przysłowiowego „grania na nerwach” społeczeństwu przez obywatela Palikota utrzymywanego na sejmowej pensji przez nas.

Palikot nie jest oryginalny, co gorsza zbiera czarny PR i nienawiść

Poseł i obywatel Polski Janusz Palikot głęboko się myli: ludzie poważni i rozgarnięci bynajmniej nie zazdroszczą posłowi VI kadencji wypowiadanych sądów – w jego opinii bezkompromisowych, ba – genialnych...Wręcz odwrotnie – uważają, że Palikot się skończył. A jeśli PO nie zajmie stanowiska możliwe, że skończy się i PO. Gdyż język Palikota, jednego z posłów PO, nie jest już językiem polityki. Po prostu nie jest i już! Kropka!

POseł Palikot jeśli chce uprawiać nadal ten typ semantycznych awantur powinien podać się do dymisji. Coraz więcej osób nie życzy sobie płacić pieniędzy ani na telewizyjny prowincjonalny kramik z „tańcami z gwiazdami” i „przyśpiewkami artystów” ani na posłów, którzy mówią od rzeczy zamiast rozwiązywać problemy podatników. To skandaliczne, że w dniach kolejnych podwyżek, w tym za energię elektryczną w środku mroźnej zimy – politycy PO oferują kolejny show i ustawiają chwytami poniżej pasa społeczeństwo przeciwko opozycji. Tym razem chwyty te są realne.

Wycieczki osobiste POsła Palikota mogą źle się skończyć!

Obywatele polscy – w odróżnieniu od Palikota, Dody i „mieszkańców programów telewizji”  – mają bardzo dużo problemów począwszy od wyżywienia, opłacenia rosnących coraz bardziej bieżących rachunków, nad wieloma wisi groźba bezrobocia, niektórzy na nim są. Występy Palikota nie zapobiegły podwyżkom, ani nie zapobiegły fatalnej klęsce II filaru emerytalnego. W niczym też nie są w stanie poprawić humoru polskim obywatelom, za wyjątkiem tych, którzy szczerze nienawidzą lub nie lubią braci Kaczyńskich i PIS.

Wydaje mi się, że jest jedna rada na poselsko-telewizyjne show

A radą tą jest zakaz finansowania partii politycznych przez podatników Skarbu Państwa. Partie – jak zawsze – powinny utrzymywać się ze swoich składek. Zarzut, że będzie to sprzyjać korupcji jest śmieszny: korupcja polityczna z którą mamy do czynienia jest olbrzymia, piszą o niej Niemcy w niewesołym dla Polaków tonie. Partie mając stałe dotacje na swoje utrzymanie nie zabiegają o kontakt i więź ze społeczeństwem. Raz na 4 lata rozjeżdżają się po kraju oferując kiełbasę wyborczą. Czy ten telewizyjno-kiełbasiany styl jest rzetelnym uprawianiem polityki?  Gdyby to jeszcze była salami. A to przeważnie są tanie i cienkie paróweczki.

Do Polski idą dwa kryzysy: skutki degrengolady systemu finansowego i recesji wielu gospodarek oraz ostry spór polityczny w 20 lecie „okrągłego stołu”. Język używany przez J. Palikota sytuuje się już w tym drugim kryzysie, politycznym. Po stronie apologetów „okrągłego stołu”.

Ale to już wybór Janusz Palikota.

n.waldemar
O mnie n.waldemar

Koziorożec: twórczy, odważny, konsekwentny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka