Myślę, że nie tylko ja mam powód do niepokoju. Zestawienie najnowszych danych o sytuacji w trzech segmentach naszego życia publicznego: konieczności rozwoju z powodów kryzysu i powodów politycznych (rozwój kraju), wzrost ilości osób bezrobotnych i drastyczny spadek ofert zatrudnienia, z jednoczesnymi doniesieniami o niedobrych praktykach przy pisaniu i ocenie podań o unijne dotacje – każe zastanowić się nad reformami systemu.
Bezrobocie
Dane GUS:
-w lutym 2009 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 64,9 tys. ofert pracy - przed rokiem 102,1 tys.
-liczba bezrobotnych zarejestrowanych w końcu lutego 2009 roku wyniosła 1.718,8 tys. osób.
-249 zakładów pracy zadeklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 19,1 tys. pracowników - przed rokiem było tych zakładów 52 i 6,6 tys. pracowników
Link:
http://finanse.wp.pl/kat,104762,title,Bezrobocie-rosnie-Prawie-20-tys-osob-do-zwolnienia,wid,10971501,wiadomosc.html
-21,4% młodzieży do 25 roku życia jest bez pracy. Profesor Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych ocenia, że bezrobocie w tej grupie wiekowej może osiągnąć wskaźnik 30%. Na prowincji – 50% [Dane za: Gazeta.pl: jag: Młodzi bezrobotni-zaczyna się dramat; 23 marca br]
Dyskusja komentatorów pod artykułem w Onet.pl o danych GUS dotyczących również sprzedaży detalicznej nt. zarobków – pokazuje jednocześnie znaną prawdę, że ogólnie zarobki w miastach dużych lub z pierwszej dziesiątki miast w rankingu „Rz” są nieraz o kilka lub kilkanaście razy większe od zarobków w miastach małych, zobacz link:
http://firma.onet.pl/1939744,wiadomosci.html
Dotacje z Unii
Jednocześnie dzisiejszy artykuł w Gazeta.pl „Eksperci od samooceny”, autorzy Michał Kokot, Konrad Niklewicz, Paweł Nowaczyk – stawia tezę, że sytuacja w ocenie i pisaniu podań o dotacje unijne jest więcej niż tragiczna: ci sami ludzie często piszą wnioski a jednocześnie je oceniają. W tej sprawie zgodnych jest wiele osób: od kierujących ministerstwem rozwoju regionalnego, przez BCC aż po niezależne firmy, które przeprowadziły dochodzenia na własną rękę. Link do artykułu:
http://gospodarka.gazeta.pl/firma/1,61785,6417503,Eksperci_od_samooceny.html
A teraz pytania:
Wiadomo od lat o bezrobociu. Jak i o dużym procencie – w granicach 50% - osób niepracujących. Jednocześnie państwo dotuje z budżetu rozwój firm, urzędów zatrudnienia, doradztwa zawodowego, kształcenia ustawicznego, płacimy wszyscy podatki na Unię.
Co się dzieje z tymi pieniędzmi? Gdyż ani nie widać znaczącej likwidacji bezrobocia od prawie 20 lat, ani likwidacji rażącej nierówności między poszczególnymi regionami kraju.
Kto decyduje o takim a nie innym podziale budżetu? Wczoraj bloger waldemar.m podał dane ilustrujące nakłady na rozwój energetyki atomowej w Polsce do 2030 roku, a w dyskusji podano dość ciekawe przykłady kierunku polityki w tym zakresie – o co w tym wszystkim idzie? Link:
http://manipulatorzy.salon24.pl/392827.html
Czas mówić o tych właśnie sprawach: gdzie i na jakiej zasadzie idą nasze pieniądze i dla kogo? I kto imiennie o tym decyduje?
103
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)