Dziwię się, ostatnio coraz częściej, że Polacy nie potrafią analizować rzeczywistości. I obawiam się, że jeśli się polski naród nie otrząśnie i nie zacznie myśleć poważnie o dniu dzisiejszym i o jutrzejszym – grozi nam system 1-partyjny:
# jedna absolutnie najlepsza partia,
# jedna jedynie słuszna sprawa
# jedna opcja
# i jedni politycy mogący się wypowiadać w sprawach polityki i mający zawsze rację.
Pozory demokracji, które funduje nam elita kolejnych rządów są groźne, gdyż nie wprowadzają zmian w celu budowy realnej demokracji, .in.:
# brak rozwiązań w zakresie budowy społeczeństwa obywatelskiego
# brak rozwiązań w zakresie zmiany ordynacji wyborczej i odejścia od partyjności do tzw. Jednomandatowych Okręgów Wyborczych
# brak rozwiązań wielu kwestii prawnych na poziomie ustaw.
W demokracji władzę ma większość – większość realna realnego społeczeństwa
Dlaczego nie ma wyżej wymienionych rozwiązań? A dlatego, że nie ma konsultacji z obywatelami w różnych obszarach życia publicznego i w różnych dziedzinach. Przypominam najbardziej klasyczną definicję demokracji: „demokracja jest władzą większości dla dobrobytu większości”. Podał ją prawie 200 lat temu Francuz Alexix de Tocqueville w swojej słynnej książce „O demokracji w Ameryce”. Tymczasem jak czytam codziennie od 3 lat dane i wskaźniki obrazujące sytuację w Polsce to obraz wyłania się następujący:
# w dobrobycie i zabezpieczeniu finansowym na całe życie żyje minimalna część obywateli
# rosnące stale ceny na najbardziej konieczne produkty i usługi spychają większość społeczeństwa do życia coraz bardziej na skraju poświęcenia; lub do brania pożyczek i kredytów. Leki na depresję bierze już 1 milion obywateli.
# stratyfikacja dochodów w Polsce w porównaniu największych i najmniejszych zarobków jest jak w Stanach Zjednoczonych Ameryki w wieku XIX i wynosi 500:1
Dołączmy do tego konstatacje J. Staniszkis z felieton u w wp.pl:
# odzyskaniu wolności w roku 1989 towarzyszyła deindustrializacja i detechnizacja. Przejęcia co nowocześniejszych firm z okresy komunizmu przez firmy zagraniczne wycięło lokalnych kooperantów. Znikło wiele instytutów badawczych w przemyśle
# obecnie wraz ze zwijaniem się globalizmu z Polski ucieka kapitał, logistyka, co po opanowaniu kryzysu da efekt w postaci braku możliwości trwałego rozwoju, i trwałego regresu. Czyli w perspektywie Trzeci Świat.
I uzupełnijmy obraz mediami
Prasa, radio i portale informacyjne sprzężone z telewizją dają coraz bardziej nędzny i infantylny stek informacyjny ze świata, Europy i Polski. A jego przesłanie do narodu polskiego jest dość osobliwej treści: nie jest ważne Polaku czy jutro włożysz coś do garnka, czy będziesz miał emeryturę, czy będziesz leczony, czy twoje dzieci otrzymają wykształcenie a ty będziesz miał pracę. Nie Polaku – nowoczesny świat tym się nie zajmuje. Nowoczesny świat polega na tym, że masz się opowiedzieć za tym kto ma rację, a nawet obstawić pieniędzmi zakłady: czy w samo południe na głównej ulicy w Awantura Town Janek zastrzeli Ziutka, czy Ziutek zastrzeli Janka.
Mnie ten świat niemego westernu z przed 100 lat nie interesuje.
Mnie ten zacofany prymityw nie interesuje. Ani bonus w postaci celebrytki panny Lalki, którą będę sobie mógł obejrzeć w telewizji jak przegram pieniądze z powodu śmierci Ziutka lub Janka. Ani kolejny rozlew krwi, która będzie bluzgała z mediów z powodu wyborów do Europarlamentu. Z występami na zakończenie tej mordowni, tej samej panny Lalki, która obetrze łzy przegranym, a może rzuci wiąchę lub majtki w studio telewizyjnym.
208
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze