Garść wałęsizmów z wywiadu w 3.
I powiem nieskromnie, że nie wiem, czy ktoś ma ładniejszą kartę z tamtego czasu walki w całym kraju naszym. Ponieważ jestem jedyny z tak dobrą kartą, to wielu nie mieści się w głowie, bym mógł być tak odważny, tak pięknie walczyć. No bo po prostu są tchórze i słabi .
Widać, że pan i wielu innych w ogóle nie walczyło w tym czasie i nie wiedzą, że wszyscy podpisywali te dokumenty, które ja podpisałem. Wszyscy!
Na pewno były to w większości śmiecie, których nawet porządnie nie przeglądałem. Nawet nie liczyłem, bo to tak kiepsko wyglądało. Nie liczyłem, kiedy one do mnie wchodziły, nie liczyłem, jak ode mnie wychodziły.
Pan mnie podchodzi z jednej strony, z drugiej. To nie jest żart. Ja jestem poważnym człowiekiem.
Źle zrobiłem, bo wtedy, kiedy – jak pan mówi – miałem taka siłę, powinienem był powiedzieć: - wszystkie dokumenty spalić!
Całe archiwum spalić. I byłby porządek i tacy durnie, tchórze nie podnosiliby takich tematów.
Gdyby Kaczyński chociaż w jednym procencie był takim bohaterem jak ja, to Polska by inaczej wyglądała. A on bez przerwy kombinował, jak nogę podłożyć
Chwialibyście! Chciałby pan, żebym był słaby. Nie. Gdybym był słaby, to bym nie był na czele i bym nie doprowadził was do wolnej Polski.
Jako sztuki, ale nie jako kierownicza kadra.
Nigdy nie pokonała bezpieka mnie, a teraz kolesiem na papierach esbeckich chcą mnie pokonać.
To była moja prywatna walka. Jak potrafiłem, ile miałem sił, ile mądrości, tak walczyłem. Doprowadziłem tą drogą, tymi sposobami, tymi metodami do wolnej Polski. Nikt przede mną tego nie potrafił.
Nie porównuj pan mój udział… sam siedzę, łamią mnie... Ludzi! Czy nikt nie zauważył, że ja siedzę sam w internowaniu?
Wy siedzicie po pięćdziesięciu, a ja sam. Wieczorem łamany, kupowany… i nie dałem się. Potrafiłem to dlatego, ze taki byłem. A teraz byście chcieli mnie ugryźć chociaż trochę…
Tak. nie miałem żadnych słabości. Pokonałem bezpiekę w swój klasyczny sposób. Wy tego nigdy nie zrozumiecie.
Ja musiałem udawać, ze jestem gamoniem, że nic nie rozumiem, że mi chodzi o władzę. Ja chciałem dobić komunizm. Nikt się na tym nie poznał. Myśli pan, że ja chciałem być prezydentem? A na co mi to?
http://www.polskieradio.pl/trojka/salon/


Komentarze
Pokaż komentarze (10)