Gdy Igor Janke przemalował katarynę na czerwono pomyślałem sobie należało jej się. I choć jest anonimowa to przecież Internet jest domeną właśnie internatów anonimowych.
Gdy Igor Janke puszczał katarynie wszystkie jej teksty na Stronie Głównej w salonie, pomyślałem należało jej się… Choć akurat tekst o głosowaniu internetowym nie należał do wyjątkowo odkrywczych.
Ale gdy rycerski Igor Janke pospieszył katarynie na pomoc, gdy w stosunku do niej obraźliwego porównania użył prof.Sadurski, to pomyślałem, że cos jest nie tak. Nie widziałem, żeby Pan Igor reagował na obraźliwe komentarze pod adresem Kazimiery Szczuki, czy Renaty – Rudecko Kalinowskiej.
Gdy Igor Janke powiedział, że pół godziny wisiał na telefonie by przekonać katarynę do powrotu to wszystko stało się jasne. Są równie i równiejsi. Czy Venissa, Freeman, Azrael też doczekali się półgodzinnej rozmowy?
Potem był ten jednak kuriozalny jak na gospodarza podpis pod listem Zetora, a ostatnio Bogna Janke w okienku redaktora prosiła o pytania do komentarza Kataryny.
A teraz popuśćmy wodze fantazji
Czy gdyby żona przewodniczącego Trybunału prof.Stępnia była zarejestrowanym TW
i gdyby 2 lata temu przyznała się do tego w prasie, a Kataryna wygrzebałaby to oświadczenie to wisiałoby ono na Stronie Głównej?
Pytanie jest retoryczne, powinno raczej brzmieć jak długo by wisiało i czy kataryna zostałaby ozłocona, czy pławiłaby się w platynie?
Piszę to ponieważ w poprzedniej notce udowodniłem, że analogiczną sytuację do sędzi Teresy Liszcz, wybranej głosami PiS, będącej założycielką Porozumienia Centrum.
Jej maż przyznał się, że podpisał oświadczenie i miał pseudonim (TW Henryk) a mimo to pani sędzia nie zrezygnowała z orzekania o lustracji.
Gdy w analogicznej sytuacji informacje o sędziach wybranych głosami prawicy zamieścił Galba i jewropejczyk ( i dobrze niech wszyscy wiedzą), to oba znalazły miejsca na Stronie Głównej. Mimo, iż były to zarzuty znane, podawane w mediach.
Nie chodzi mi tu o promocje własnej osoby lecz o sprawę, która jest ważna. Ta pani zapewne będzie orzekać jeszcze raz w sprawie skargi RPO. Ta sprawa jest ważna ale nie dla administratora salonu.
Gdy napisałem tekst miałem kilkanaście wpisów, rację przyznały mi osoby z drugiej strony barykady. To bardzo rzadkie w salonie. I mimo, że na drugiej stronie widać było zainteresowanie tematem, to nadal wisiał wpis rekontry o politycznym…. wychodku.
Cóż de gustibus…
W gazetach najciekawsza jest zawsze druga strona, podobnie i tu w salonie. Pierwsza to polityka właściciela w salonie świetne teksty prawicowe i sekowanie lewicy.
Sekowanie, bo skoro puszczano mi o wiele gorsze teksty, to dlaczego nie puszczono tego?
Trudno ( nomen omen) być sędzią we własnej sprawie. Ale warto mówić co się myśli.
Nie będę trzaskał drzwiami i odchodził z salonu, nadal uważam, że mimo wad to miejsce szczególne. Ale po prostu nie będę czytał i komentował postów ze strony głównej.
W salonie druga strona jest najciekawsza, również dlatego, że tam nie ma cenzury
P.S. Proszę tego wpisu nie traktować jako zarzutów w stosunku do kataryny galby czy jewropejczyka, nie to było moja intencją



Komentarze
Pokaż komentarze (19)