galopujący major galopujący major
151
BLOG

Kapitalizm polityczny

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 1

Kapitalizm polityczny

   

Wczoraj przed komisja wił się węgorz wysmarowany smalcem jak kiedyś Oleksego raczyła określić Monisia Olejnik. Dla Oleksego taka komisja to małe piwko ( czy co tam sobie z Guzowatym popijali) Człowieka, któremu zarzucano szpiegostwo i służbom w kraju i zagranicą, trudno zagonić do narożnika pytaniem w stylu co miał na myśli mówiąc o kapitalizmie politycznym.

 

Ale indolencja pytających czy jak ktoś chce faktyczna niemożliwość uzyskania odpowiedzi na owe pytanie, nie przesądza oczywiście, iż kapitalizm polityczny nie istnieje.

 

Pojęcie kapitalizmu politycznego rozważane być może na różnych płaszczyznach. Jedną
z nich jest bez wątpienia zdolność gromadzenia, jak najbardziej konkretnego kapitału. A owo gromadzenie jest możliwe tylko dzięki silnej politycznej pozycji.

 

Gdy polityk gromadzi dla siebie, to jest to najnormalniejsza w świecie  korupcja. Gdy gromadzi dla innych to jest…zaradny.

 

Głośno było o fundacji Jolanty Kwaśniewskiej, za pomocą której biznesmeni wkupywali się w łaski jej męża. Wpłaty na konto chorych dzieci czy remontów szpitali to szczytny cel, ale niektórzy mówili, że to tylko przykrywka aby złożyć hołd lenny  prezydenckiej parze. Nie mogli brać dla siebie, więc brali na dzieci, co przecież zawsze może poprawić wizerunek.

 

Fundacja „Porozumienie bez barier” doczekała się u niektórych takiej opinii, że obecna Pani prezydent w ogóle zrezygnowała z jej prowadzenia. Może to i dobrze, tyko że teraz aby się dowiedzieć jaki biznesmen pomógł w czynieniu dobra nie będzie można sięgnąć po księgi fundacji, bo fundacji nie ma.

  

W poprzedniej kadencji głośno było o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo Kredytowych tzw. SKOK-ach. Pisała o nich „Polityka”. Czy to był kapitalizm polityczny?

 

Lech Kaczyński  był współautorem opinii prawnej, które umożliwiła zarządcom SKOK-ów, na faktyczną kontrolę nad wszystkimi kasami jest bez znaczenia.

 

W działającej na rzecz SKOK-ów Fundacji Polskich związków Kredytowch  pracował Edgar Gosiewski.  Jak pisze Bianka Mikołajewska  

 Gosiewski zawdzięcza Kasom także swój sukces wyborczy. W 2001 r. SKOK im. Stefczyka pożyczyła mu 30 tys. zł na kampanię wyborczą i osobiste wydatki. Miał spłacać pożyczkę w ponadtysiączłotowych ratach – a zarabiał wówczas około tysiąca złotych miesięcznie.
 
 

Później obaj panowie forsowali ustawę o upadłości konsumenckiej, w której to ustawie ogłaszać upadłość miały nie sądy tylko kolegia, a wniosek o ogłoszenie upadłości obligatoryjnie sporządzać miały tzw odeefy (ośrodki doradztwa finansowego).

   

Za przygotowanie dokumentacji odeefy będą pobierały od każdego 500 zł. Jeśli zostanie uznany za upadłego, będzie musiał dodatkowo wpłacić na konto ośrodka zaliczkę na pokrycie kosztów dalszego postępowania w wysokości 3 proc. swoich długów. (…) Przewiduje się, że ośrodki doradztwa powstaną w każdym powiecie. Prowadzić je mają organizacje pozarządowe doświadczone w doradztwie finansowym. Jednak w Polsce takich organizacji jest zaledwie kilka i zwykle działają na niewielką skalę. Kto zatem udzieli pomocy bankrutom? Jak wynika z rocznego sprawozdania Stowarzyszenia Krzewienia Edukacji Finansowej (przypomnijmy: stowarzyszenie związane ze SKOK, którego dyrektorem jest były poseł Bogusław Kaczmarek), jego działacze pisząc projekt ustawy o upadłości, opracowywali równocześnie projekt utworzenia sieci ośrodków doradztwa opartej na strukturze SKOK (96 regionalnych Kas i 1400 punktów obsługi klienta).  

Upadłość konsumencka nie przeszła, ale przeszła ustawa o lichwie, zakazująca ustalająca limit oprocentowania pożyczek, ale nie obejmującą pożyczek do 500 zł.

 

Jak pisała dziennikarka

tzw. chwilówki (na tydzień " do miesiąca), w większości SKOK ich maksymalna wysokość to właśnie 500 zł. Realne oprocentowanie chwilówek w przeliczeniu rocznym sięga w niektórych kasach 270 proc., zgodnie z projektem ustawy będzie mogło takie pozostać.  

Warto również podkreślić, że wpływy tzw. Wielkiej piątki (pięć osób trzymających w szachu resztę spółdzielców) doprowadziło do tak kuriozalnych sytuacji jak wynajmowanie przez Skok-i nieruchomości od osób prywatnych (przypadkowo właśnie od owych pięciu osób) za ceny kilkakrotnie wyższe niż ceny rynkowe. Pieniądze na nowe nieruchomości zyskuje wielka piątka w postaci kredytów udzielanych przez SKOK-ów.   

 

Dziwnym trafem również nadzór finansowy nie objął SKOK-ów, które ponadto nie mają ustawowego obowiązku tworzenia funduszu rezerwowego zabezpieczającego.   

 

Ostatnią sprawa to sejmowy pochód posła   , który chodził od jednego posiedzenia komisji do drugiego pilnować, aby 1 (słownie jeden) przepis ustawy, korzystny dla SKOK-ów nie przepadł na posiedzeniach.

 

Czy może dziwić fakt, że za działalność na rzecz spółdzielczości  posłowie Gosiewski i Zawisza dostają od Skoków nagrody- tzw. złote feniksy  

 

* Parlamentarzyści związani z Kasami
* Przemysław Gosiewski – poseł PiS, były pracownik Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych i doradca Krajowej SKOK
 Aleksander Szczygło – poseł PiS, zaciągnął w SKOK 23 tys. zł pożyczki
* Witold Hatka – poseł LPR, członek sejmowej komisji finansów, pracującej nad projektami ustaw o upadłości konsumenckiej i o zapobieganiu lichwie, a także członek (1 z 8) podkomisji powołanej do rozpatrzenia tego drugiego projektu, zaciągnął w SKOK kilka pożyczek, ale ich nie spłacał, w latach 2000–04 zawarł z Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych SKOK trzy ugody na łączną sumę 264 tys. zł
* Zygmunt Wrzodak – poseł LPR, przed wyborami członek rady nadzorczej SKOK ZPC Ursus, po wyborach zaciągnął w Kasie 60 tys. zł pożyczki
* Gertruda Szumska – posłanka LPR, działaczka SKOK w Gdańsku
* Stanisław Grzonkowski – były poseł AWS, były członek rady nadzorczej Krajowej SKOK i pełnomocnik zarządu Krajowej SKOK
* Andrzej Gargaś – były poseł AWS, współzałożyciel i członek zarządu SKOK w Hucie Stalowa Wola
* Bogusław Kaczmarek – były poseł UP, obecnie członek zarządu i dyrektor Stowarzyszenia Krzewienia Edukacji Finansowej

Czy  po taki zestawie może kogoś dziwić, że SOK-i finansują fundację prałata Jankowskiego, prałat popierał w wyborach Pis, ostatnio wykupił działkę nieopodal stadionu dziesięciolecia.

 

 

Ale Skoki to ważna lecz stara sprawa.

 

W poniedziałkowym wydaniu Dużego Formatu można było poczytać o działalności senatora PiS, Stanisława Koguta, autora stwierdzenia, że Kaczyński to drugi Piłsudski.

 

W rodzinnych stronach obecnego senatora- w Stróżach, działa Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, wybudował ośrodek, hospicjum, przedszkole integracyjne. Trzeba przyznać, że Fundacja miała gest. Zatrudnia 130 osób. Kim jest pan Kogut?

 


Pod koniec lat 90-tych został szefem „Solidarności” PKP od 2005 r. był w jej radzie nadzorczej. Na założenie fundacji namówił cztery spółki działające na kolei. Z czasem Pan Kogut awansował i został członkiem Rady Nadzorczej PKP. Z czasem darczyńców przybywało, obecnie ponad 20 to spółki –córki PKP.

 

Wśród obecnych darczyńców są m.in. Zakładu Usługowe Południe- zajmujące się sprzątaniem wagonów. W spółce, która z marszu wygrywa wszystkie przetargi pracuje Jan Krawczyk prywatnie założyciel owej Fundacji w Stróżach  i członek rady fundatorów.

 

Spółki klejowe wykupują też ogłoszenia w Głosie Małopolskim gazetce fundacji. Osoba senatora ponoć gości tam w co drugim numerze. W fundacji dotowanej głownie z państwowych pieniędzy pracuje syn, córka i zięć senatora.

 

- Ale dzieci muszą  gdzieś pracować mam do nich pełne zaufanie. Syn skończył technikum jest niezwykle operatywny. Zarabia 1500 złotych na rękę. Niech se czytelnicy ocenią czy to dużo w marketingu odpowiada reporterom Dużego Formatu Pan Kogut.  

Straszy syn Grzegorz jest menadżerem piłkarskiego klubu ze Stróżyc -„Kolejarza”. Na stadionie tez pełno „kolejowych reklam”. Panu Stanisławowi marzy się awans do drugiej ligi, ale klub nie ma odpowiedniego boiska. Dziwnym trafem Fundacja postanowiła zbudować stadion a dla spartakiady osób niepełnosprawnych. Takie igrzyska muszą być bardzo popularne skoro Pan Kogut oświadczył ministrowi Lipcowi, że zbuduje stadion na … 8 tys ludzi.    

Czy Stanisław Kogut jest aż tak wszechwładny, że donatorzy Fundacji dostają zlecenia na kolei? Odpowiedzią może być fakt, że rodzinne Stróże odwiedzał i minister Syryjczyk, i sam premier Buzek.

 

Stanisław Kogut zostając senatorem zrezygnował z zajmowanych dotychczas stanowisk. Mimo to planuje budowę linii Podłęże- Piekiełko.

 

Projekt oscyluje wokół… 6 mld złotych.

    

  Źródła SKOKi w Polityce,  Kogut w Dużym Formacie       

              

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka