galopujący major galopujący major
19
BLOG

Czy demokracja jest zagrożona?

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 3

Czy ataki personalne na  sędziów TK to zagrożenie demokracji? 

 

 

Bełkoczą jak zawsze – ktoś powie gdzie demokracja a gdzie ocenianie sędziów. Owszem gdyby owe oblegi sprowadzały się tylko do ataków na Trybunał, to można by to potraktować je jak zwykłe wylewanie frustracji. Jarkowi ktoś podeptał zabawki i Jarek się mści Ale jest inaczej. Problem polega na tym, że personalne ataki doskonale wpisują się w zakusy obecnej władzy wykonawczej na niezależność władzy sądowniczej. Nie są to działania głośne, i bezceremonialne, nie są to działania gwałtowne, ale ich rozmach może zadziwiać.

Po pierwsze Min.Sprawiedliwości ma mieć prawo do obsadzania wakatu na stanowisku prezesa sądu na czas nieograniczony. To znaczy, że w przypadku gdy zgromadzeniu sędziów i  KRS celowo przestawi kandydata przez nich nieakceptowanego to latami rządzić będzie p.o. mianowany przez  Ministra. Czyli albo  się godzicie na złego kandydata albo na jeszcze gorszego. Nie powinno wiec dziwić, że na mocy nowej ustawy to od prezesów sądu ma zależeć jaki skład będzie rozpatrywał jaka sprawę , a także przenosiny do innych wydziałów. Łatwiej wiec będzie sekować niepokornych. 

Minister ma mieć prawo do zawieszenia sędziego w przypadku gdy ten zagraża „powadze” i istotnym interesem służby”. Decyzję ma prawo weryfikować sąd dyscyplinarny, ale przecież sędzia zawieszony przez pewien czas wyrokować nie będzie. Minister może więc okresowo „zamrażać” sędziego gdy ten przeszkadza interesom służby i oczywiście nie wątpię, że za bezzasadne wnioski minister żadnej odpowiedzialności ponosić nie będzie.  

Organem który przedstawia kandydatów sędziów jest Krajowa Rada Sądownicza – teraz po znowelizowanej już ustawie nie mogą w niej zasiadać prezesi i wiceprezesi sądów. Maja wiec do wyboru albo wycofać się z KRS, którą obsadzi władza wykonawcza, albo wycofać się z prezesowania sądom. Gdyby pomysł ministra z obsadzaniem prezesów wszedł w życie, to za tych co wybrali członkostwo w KRS, minister mógłby wsadzić swoich prezesów.

Specjalistyczne opinie sporządzane dla sądów mają być dokonywane tylko przez osoby będące na liście sporządzonej przez…. Ministra. Nie trudno sobie wyobrazić, że np.opinie o katastrofie w katowickiej hali, sporządzać będzie biegły, którego przyszłe zarobki zależą od tego czy minister nie skreśli go z listy.

 Zgodnie z pomysłem prezydenta asesorzy sądowi mają być tzw. sędziami na próbę i niby wszystko powinno być w porządku tylko, że asesorzy orzekają w drobnych sprawach, a ich kariera zależy od Ministra Sprawiedliwości i prezesa sądu. Sędziowie na próbę uzależnieni byliby tak samo, tylko orzekaliby w sprawach o wiele poważniejszych.  

W sprawach finansowych w sądach  decydować mają dyrektorzy, których wybór będzie co prawda odbywał się w drodze konkursu, ale minister będzie miał prawo do odrzucenia kandydata. Ostatnim pomysłem jest to, żeby postępowanie dyscyplinarne w sprawie sędziów wszczynał prokurator, akta były dla oskarżonego sędziego ( i jego pełnomocnika) tajne, a sędzia wraz z pełnomocnikiem nie dopuszczeni do udziału w postępowaniu.  Sąd ma decydować w ciągu 24 godzin. Czy jest to wystarczający czas aby sprawdzić wszystkie okoliczności zwłaszcza, że oskarżony nie bezie się mógł bronić. *

Wszyscy mogliśmy się przekonać jaka jest pozycja prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego nie powinna też dziwić, propozycjazłożona  przez PiS w  lipcu 2006 r., która sprowadzą się do tego aby prezydent mógł wybrać prezesa spośród trzech kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne. Gdy nasyci się Trybunał odpowiednią ilością własnych sędziów to nie ma siły i w końcu kandydatem Zgromadzenia musi zostać „nasz sędzia”    Wiesław Władyka powiedział kiedyś, że dzisiejsze zagrożenie demokracji polega na dyskretnym wyciąganiu bezpieczników niezależności władzy, zwłaszcza niezależności władzy sądowniczej… 

 

* Do tego momentu korzystałem z artykułu K.Burnetko z ostatniego wydania Polityki (wydanie papierowe)

 

P.S. Na dzisiejszej uroczystości w Sądzie Najwzyśzym Prezydent Lech Kaczyński powiedział

  Chcielibyśmy, aby system w Polsce zakładał zasadę równoważenia władz, której w naszym kraju nie ma; są dwie władze, które się jakoś równoważą: ustawodawcza i wykonawcza, i trzecia władza kompletnie autonomiczna                                                      

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka