galopujący major galopujący major
66
BLOG

Nosił Zbyszek razy kilka

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 24

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości mam zaszczyt przedstawić państwu kandydaturę pana prof. Władysława Mąciora na stanowisko sędziego Trybunału Stanu.   

 Profesor Władysław Mącior urodził się 25 czerwca 1930 r. w Szynwałdzie w woj. małopolskim. W latach 1951­1953 studiował na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na własną prośbę przeniesiony został na Wydział Prawa, który ukończył w 1957 r. Od 1 września 1957 r. pracował w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego u najwybitniejszego powojennego teoretyka prawa karnego prof. Władysława Woltera. Awansował w miarę zdobywania stopni i tytułów naukowych. I tak stopień doktora uzyskał w 1963 r., stopień doktora habilitowanego zaś kilka lat później, tj. w roku 1968. Po roku 1968 ze względu na jego postawę i negatywne stanowisko wobec reżimu komunistycznego nastąpił dla niego trudny okres, w którym m.in. nie mógł awansować. W latach 1980­1988 należał do NSZZ ˝Solidarność˝, a w roku 1981 był delegatem na I Krajowy Zjazd ˝Solidarności˝. Dopiero w roku 1989 mogło rozpocząć się postępowanie zmierzające do nadania mu tytułu prof. nauk prawnych, co nastąpiło w 1992 r.    

Działalność dydaktyczną prowadził nie tylko w zakresie prawa karnego, ale także logiki dla prawników. Jest cenionym specjalistą prawa karnego o bardzo dużym dorobku naukowym i społecznym. Jest wreszcie uznanym autorytetem w zakresie prawa karnego w środowisku prawników tak teoretyków, jak i praktyków. 

Pan prof. Władysław Mącior ze względu na dorobek naukowy i życiowy w pełni zasługuje na rekomendację klubu Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję bardzo.

Tak w 23.10 2001 r. poseł Zbigniew Ziobro rekomendował prof. Włądysława Mąciora na sędziego Trybunału Stanu

 

A tak 26.02 2006 r. oskarżał  prof. Ćwiąkalskiego z UJ

 

Wczoraj min. Ziobro mówił: - Moralnie mnie to burzy, że ludzie, którzy nie zawsze mogą pochwalić się chlubną kartą z przeszłości, teraz stawiają zarzuty ludziom, którzy wiele zrobili, by w Polsce zafunkcjonował system bardziej praworządny niż w PRL. Podam przykład - minister Ludwik Dorn, który w 1968 roku, kiedy prof. Ćwiąkalski był lojalnym członkiem i towarzyszem PZPR, był ciężko pobity i prześladowany przez SB - powiedział.

Ziobro zapewniał, iż "nie powiedział wcale, że prof. Ćwiąkalski, był najbardziej lojalnym i gorliwym członkiem PZPR". - Stwierdziłem jedynie fakt jego członkostwa - oświadczył. - Nie powiedziałem wreszcie, że jego aktywność była tak wielka jak jego naukowego mistrza, bo o ile pamiętam, był asystentem prof. Buchały, o którym krakowska prasa pisała, że był nie tylko do końca gorliwym i lojalnym członkiem PZPR, ale też miał ścisłe związki z SB. Takich zarzutów Ćwiąkalskiemu nie stawiałem.

- To kolejne kłamstwa ministra Ziobro - odpowiada prof. Ćwiąkalski. - Przecież w 1968 r. miałem 18 lat, byłem w liceum, a potem zostałem przyjęty na studia. Nie należałem do partii. Jak można mówić, że byłem lojalnym towarzyszem. Tym bardziej nie mogę mieć nic wspólnego z pobiciem wicepremiera Dorna. A ministra Ziobro nie było jeszcze na świecie, więc nie mógł być wówczas kolegą obecnego wicepremiera.

Ćwiąkalskiego oburzają też sugestie o związkach z prof. Buchałą. - To przecież nie było zależne ode mnie, kto był kierownikiem Katedry Prawa Karnego UJ, w której byłem asystentem. Nie byłem magistrantem prof. Buchały. Na etat asystenta zostałem przyjęty w wyniku konkursu ogłoszonego przez dziekana wydziału prawa. W tym samym czasie w katedrze kierowanej przez prof. Buchałę pracowało kilkanaście osób, m.in. zatrudniony na etacie docenta obecny doradca ministra Ziobro, emerytowany dziś profesor Władysław Mącior. O prof. Buchale wiedziałem tylko tyle, że jest jednym z najwybitniejszych karnistów.

 

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka