galopujący major galopujący major
116
BLOG

Sprawa Mąciora

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 36

Czy prof.Macior nie mył zębów ?

To prawda, wszyscy czulismy, że nie myje zębów - oświadcza prof.Zoll i Ćwiakalski

To potwarz, nigdy nie zarażałem paradonotzą, nigdy nie dawałem łapówek dentyście, oni sie mszczą- odpowiada prof.Mącior 

Czy prof. Mącior spotykał się z kapitanem SB, niejakim Knapikiem? Tak spotykał się wielokrotnie, twierdzą zgodnie Zoll i Ćwiąkalski.  Podaje za wp.pl  

Jak powiedział prof. Ćwiąkalski, kontakty Mąciora z Knapikiem, "nie były dla nikogo tajemnicą. Nie tylko ja widziałem, ale wiele osób widziało". Dodał, że prof. Mącior "zawsze miał słabość do władzy, do każdej władzy, która mu dała szansę, żeby go dowartościować, także do - w tym okresie - munduru".

"Oczywiście nie wiedzieliśmy, jakie to były kontakty, o jakim charakterze, ale fakt jest faktem, że widzieliśmy, że się kontaktował z nim. Na uniwersytecie wszyscy wiedzieli, kto to jest kpt. Knapik, a przynajmniej sporo osób zarówno w administracji, jak i z pracowników naukowych, szczególnie działaczy "S". Knapik przesłuchiwał poszczególne osoby, m.in. mnie także, kiedy po wprowadzeniu stanu wojennego byłem członkiem Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego i wezwał mnie na taką rozmowę profilaktyczną" - mówił Ćwiąkalski.”

To ma być w ich wykonaniu dzika lustracja. Odpowiedź na pytanie, które jak mniemam udzielone jest zgodnie ze stanem własnej wiedzy ma być dziką lustracją. Przyznam się szczerze, że urzekła mnie ta twórcza wariacja gazetowyborczego języka. Jak się prawactwo weźmie do roboty to w antylutracyjnych zapędach samego Pana Adama przegoni. 

Prof. Mącior miał się spotykać z kpt. Knapikiem. W oświadczeniu jakie przesłał do mediów czytamy( za Onetem)

 

Sam Kazimierz Mącior w wydanym w niedzielę oświadczeniu zapewnił, że nigdy nie był TW służb specjalnych PRL, a ponadto nigdy ani pisemnie, ani ustnie nie zobowiązywał się do takiej współpracy. "Informacje podane w Newsweeku na ten temat stanowią zbiór insynuacji i pomówień, które naruszają moje dobre imię i są dla mnie krzywdzące" - podkreślił Mącior. Jak napisał, u podstaw tej publikacji legła "nie tyle dążność do ustalenia prawdy, ile nienawiść i podłość".

"Wymienieni w publikacji jako świadkowie mojej rzekomej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa profesorowie Andrzej Zoll i Zbigniew Ćwiąkalski od dawna czuli do mnie nienawiść z tego powodu, że krytycznie oceniałem ich działalność naukową oraz ich dorobek naukowy. Postanowili więc zemścić się na mnie w perfidny i podły sposób" - napisał Mącior.

  

Albo mi się zdaje albo mi umknęło, ale nie mogę się dopatrzeć w oświadczeniu fragmentów, w których Pan profesor zaprzecza SPOTKANIOM z kpt. Knapikiem. Gdybym był złośliwy to bym powiedział, że tak znakomity prawnik musi doskonale zdawać sobie sprawę, że czym innym jest zaprzeczenie współpracy z bezpieką, a czym innym jest zaprzeczenie spotkaniom z jej funkcjonariuszem. Złośliwy jednak być nie chce, a przynajmniej się z tym hamuje. Sprawa zaczyna przypominać sprawę Zyty Gilowskiej…, problem w tym, że nie ma aktów w IPN.

 

Gdyby prof. Mąciora o kapowanie oskarżyli Zoll i Ćwiąkalski to byłaby to dzika lustracja, ale oni tylko odpowiedzieli na pytania dziennikarza.

  

Niby dlaczego mieli kłamać, przecież prawda nas wyzwoli…

 

        

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka