Zdaniem Wildsteina jest to sprzeczne z polityką historyczną rządu. Przywrócenie do ramówki programu "Forum" Wildstein uznał za powrót polityków do telewizji publicznej.”
Źródło: Onet
Pokazywanie szarika jest sprzeczne z polityka rządu (sic !). Czasy ci teraz takie nastały, że trzeba będzie przejrzeć wszystkie czarnobiałe taśmy czy czasem nasze dziatki kochane nie zostaną na nowo zmanipulowane. Z drugiej strony można by np. komputerowo dorysować na ekranie strzałki z wyjaśnieniem- ruski złodziej, kradziony zegarek, ten aktor kłamie,. itd. Swego czasu był w TVP taki krytyk z wąsami, który przed emisja każdego nieprawnomyślnego odcinka tłumaczył debilnym telewidzom jak maja rozumieć każdą scenę Wszystko było podane niby strawnie jak kawały Pietrzaka o rudej pudernicy. Taki dowcip
a la IV Rp, czyli wszyscy się śmieją, bo trzeba.
Ale skoro pokazywanie szarika jest sprzeczne z polityka rządu to sprawa jest poważna niczym marsowa mina Bronka Wildsteina. Bronek człowiek wielu talentów- (specjalista od afrykańskiej histori, na spółkę z Rafciem Ziemkiewiczem, rzecz jasna) ma poważny problem. Jak to tak można do jasnej cholery pokazać coś sprzecznego z polityka rządu i to polityka historyczną do tego? W psychologii nazywa się to syndromem sztokholmskim. Wyrzucają tedy braciszkowie Bronka na zbity pysk, a ten z troską w głosie martwi się , że telewizja nie jest zgodna z linia rządową. Być bardziej Kaczyńskim od samych Kaczyńskich to jest jednak sztuka, nawet dla takiego pistoleta jak Wildstein. Następnym w kolejce zapewne Targalski…
Ale trzeba się pochylić nad Bronisławem, cokolwiek teraz zrobi to ma pozamiatane. Jak Kaczyńskich będzie chwalił to syndrom sztokholmski, jak ganił, to że się mści.
Ale nic mi tak nie poprawia humoru jak czwartorzeczpospolitowa filozofia Kalego. „Forum” to program gdzie politycy powrócili do TVP. Chyba odbierałem jakąś alternatywna, pewnie ubecka TVP, ale ja te zakłamane polityczne mordy widziałem w TVP niemal codzienne. Choć rzeczywiście ten program Doroty Gawryluk o kaczej górze, to raczej nie z tych politycznych programów, raczej z tych dworskich.
Najlepiej jednak wylądowali, ci którzy z hukiem trzaskali drzwiami i odchodzili z TVP po Bronka zdymisjonowaniu. Wildstein robotę w rządowej Rzepie znalazł, zaś Jacek Karnowski zamiast bić się o „anchora” w publicznych „Wiadomościach” wylądował gdzieś w PAP-ie.
I zapewne się teraz czuje jakby własna głupota dała mu w papę


Komentarze
Pokaż komentarze (20)