Według Ziobry prof. Mącior nie dość, że nie był współpracownikiem SB, to był dyskryminowany - ze względu na swoją postawę niezłomną - na uczelni (UJ).
Ziobro kategorycznie stwierdził, że rezygnacja prof. Mąciora z zasiadania w Trybunale Stanu była związana z jego bardzo złym stanem zdrowia, a nie obawą przed lustracją.
- Lekarzy przewidywali możliwość choroby nowotworowej i to była przyczyną rezygnacji profesora z członkostwa w Trybunale Stanu, jak też wycofania się z wszelkich prac eksperckich - powiedział Ziobro.
Na konferencji prasowej prof. Marek Wygoda z IPN. potwierdził, że w Instytucie nie ma żadnych dokumentów świadczących, że prof. Władysław Mącior był traktowany jako osobowe źródło informacji.
Według Wygody, o tym, że Mącior nie był traktowany jako kandydat na tajnego współpracownika świadczy fakt, że rozmawiający z nim pracownik służb bezpieczeństwa nie utajnił jego dokumentów. Nie ma dokumentów świadczących o tym, że zostały przez SB wszczęte jakiekolwiek procedury mające na celu zwerbowanie Mąciora. Wygoda zauważył, że spotkania Maciora z funkcjonariuszem SB nie miały charakteru tajnego i odbywały się w miejscu publicznym.
To onetowski skrót z konferencji ministra Ziobro . Oczywiste nikt nie odniósł się do zarzutów Newsweeka, który sam przynał, że Mącior TW nie był, bo w IPN nie ma na to dokumentów.
Co natomiast ustalił Newseek
Jak ustalił tygodnik, profesor Mącior, wiceszef Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości, w latach 80. jeździł na mecze żużlowe w towarzystwie milicjantów, odbywał potajemne spotkania z jednym z najbardziej znienawidzonych krakowskich esbeków, a rekomendację do jego jedynej książki napisał szef Służby Bezpieczeństwa w Małopolsce, pułkownik Józef Biel
Wyjawił między innymi, że "Universitas", pismo wydawane przez NZS Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego nakłady planowała przechwytywać SB, jest składane i oprawiane w tzw. małej poligrafii UJ.
Wobec tego zapytam się wprost:
Czy skoro Newsweekj ujawnił skan dokumentu, w którym ówczesny doc. Mącior wyjawnił SB gdzie jest składany druk NZS to czy nie jest to jawne donosicielstwo ?
Czy szef małopolskiej SB, płk. Biel napisał rekomendacje do jego ksiązki?
Czy ówczesny doc. Mącior jeździł na mecze żużlowe w towarzystwie policjantów?
A na koniec deser, podaje za tvn24
Wiceszef Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości, prof. Władysław Mącior nie dostarczał informacji agentom bezpieki - twierdzi poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk. Jego zdaniem, profesor szkolił jedynie oficerów SB z zakresu prawa karnego.
Wracjąc do początku postu… jak to leciało:
„Profesor swoim życiem nie zasłużył sobie na takie zarzuty. Zawsze podziwiałem go za niezwykłą etykę, uczciwość. Zawsze dawał wyraz temu w spotkaniach, w rozmowach ze mną, w decyzjach, jakie podejmował”


Komentarze
Pokaż komentarze (88)