Wczoraj podczas dyskusji o nocy teczek w TVN. 24 Andrzej Gwiazda podał taką ot rewelacje. Cytuje z pamięci:
Środowisko lustracyjne nie podało do tej pory żadnego argumentu przeciwko lustracji. Wiesław Chrzanowski przecież się przyznał że był współpracownikiem, przeprosił i prosił o wybaczenie.”
Tę wypowiedź skonfrontowano wieczorem z Chrzanowskim, który w Magazynie TVN.24 odparł:
„ To nie prawda, od razu zaprzeczyłem, była konferencja na której marszałek Zych i Niesiołowski powiedzieli, że moja teczka to materiały nie przeciwko człowiekowi, tylko na człowieka. Ta konferncja byłą szeroko komentowan w meidach, można z łatwościa dotrzeć do tych materiałów”
Niestety TVN.24 nie zamieścił tego fragmentu, wiec cytat też z pamięci.
W wikipedii zaś można przeczytać
W 2000 Sąd Lustracyjny uznał, że Wiesław Chrzanowski nie był agentem SB, mimo, że spotykał się z oficerem SB i udzielał mu informacji. Sąd uznał jednak, że "Nie ma w aktach żadnego dowodu, który by wskazał na to, że była to tajna i świadoma współpraca w rozumieniu ustawy lustracyjnej"
Skoro Chrzanowski przepraszał i prosił o przebaczenie, to po co wystąpił z autolustracją?
Panie Gwiazda nic się nie zmieniło, nadal będzie Pan traktowany jako nieszkodliwy wariat
P.S. znak zapytania dodany po słusznych uwagach Mariana i jerrego


Komentarze
Pokaż komentarze (18)