Panie Michnik jak Pan mógł znów tak zagranicą nabazgrać? Co się z Panem stało? Czemu kolejny raz Pan zawiódł? Napisał Pan swój kolejny tekst do zachodniej prasy i znowu się Pan podłożył. Czy naprawdę w rządach Jarosława Kaczyńsiego widzi Pan to co dziś przeczytałem?
W El Pais napisał Pan bowiem
Nie znaczy to oczywiście, że Jarosław Kaczyński, lider rządzącej koalicji, jest faszystą czy komunistą. Nie znaczy to również, że w Polsce zlikwidowano wolną prasę, ogłoszono koniec wolnych wyborów, a opozycyjnych polityków uwięziono w twierdzy brzeskiej bądź osadzono w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej. Nie znaczy to też, że Kaczyński zechce jutro wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej lub doprowadzi do jej wykluczenia.
Jak Pan mógł? Nie nazwał Pan Kaczyńskiego faszystą, nie napisał Pan o końcu demokracji i wolnej Polski. Dlaczego takie świństwo uczynił Pan swoim wrogom? Nie mogą teraz tak Pana wprost jak Geremka zwyzywać, choć i tak, wiemy to obaj, że na pewno zwyzywają. Ciągle kwiczą, że Pan Kaczyńskiego ma za faszystę, a tu cholera pisze Pan, że jednak nie faszysta. I co te ziemkiewiczako-wildsteino-łysiaki mają teraz zrobić?
Słyszałem od nich albo też od ich kolegów, że jednocześnie uważa Pan Kaczyńskich za komunistów. Tymczasem Pan pisze wprost, że za takiego go nie uważa. Może to nie Pan pisał? Niech Pan powie, że to nie Pan, bo gotowi rzucać się otchłań piekielną, za to, że kolejny raz nie mają cytatu jakoby Pan Kaczyńskiego od faszysty wyzywał.
No i tak ostrożne porównanie z Putinem „Kaczyński, choć sięga po retorykę konserwatywną, jest jego nieświadomym imitatorem „Doprawdy, dlaczego tak delikatnie go Pan pacnął?
Zaś ten fragment o SLD to już skandal
Nieprawości - zwłaszcza korupcyjnych - było niemało w epoce rządów SLD, poprzedzających zwycięstwo partii Kaczyńskiego. Tak jak historyczną zasługą przywódców formacji komunistycznej było przekonanie własnego elektoratu do Polski demokratycznej, rynkowej, suwerennej i prozachodniej, tak ich historyczną winą była tolerancja dla obyczaju zawłaszczenia państwa przez koterie partyjne i milczące przyzwolenie na korupcję.
Będą musieli sobie antymichniki jakiś przewrót kopernikański swym umysłom przeprowadzić. Choć z drugiej strony na taką uczciwość bym nie liczył.
A tak na marginesie bardzo celny artykuł, w El Pais właśnie się dowiedzieli, że i u nas żyją ludzie rozsądni
Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email:
gamaj@onet.eu
About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best
His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka