Pan Michał Tyrpa, publicysta ze wszech miar elegancki, popełnił kolejny tekst o stosunkach polsko-żydowskich. W tekście tym pada nazwisko prof. Geremka, bo jaka wiemy gdy użyje się magicznego nazwiska drogiego Bronisława to wszelkie niezależne umysły stoją przed publicystą otworem, a i dyskusja nabiera światłych rumieńców.
Pan Michał Tyrpa prezes fundacji Paradis Judaeorum, jak sama nazwa fundacji wskazuje, zajmuje się potrzymaniem przyjaźni polsko-niemieckiej w dobrej bo wszystkim nam znanej, temperaturze wczesnych lat 60 tych. Tylko poetyka jest trochę bardziej elegancka, bo Pan Tyrpa jest, jak wskazałem człowiekiem eleganckim, któremu naziści, przepraszam Niemcy, kojarzą się raczej z Wagnerem, niż z prostymi klakami lat PRL-u.
Pan Tyrpa jest również zbieraczem, lubuje się w poszukiwaniach dowodów na trafność swych dogłębnych przeświadczeń, jakoby Żydzi Polaków nie szanowali. Znaleziska Pana Tyrpy podziwiać można na jego blogu i tak przykładowo są tam strzępy poglądu prof. Zimmermanna i myśli pisarza I. Laora. Oba znaleziska mają nam „wiele dawać do myślenia” i oczywiście zupełnym przypadkiem w lapidarium Pana Michała nie można znaleźć pochlebnych słów o Polsce autorstwa, ot choćby Etgara Kereta- też Żyda i też pisarza. Z jakiś względów egzaminu na cytowanie Keret nie przeszedł.
Ale wróćmy do wywiadu z Geremkiem. Drogi Bronisław w kontekście wypowiedzi o.Rydzyka mówi:
W naszym kraju - panie o tym dobrze wiedzą - antysemickie wypowiedzi każdego, nawet nie do końca trzeźwego obywatela spotkanego na ulicy, mają fatalny wręcz skutek dla państwa.
Oj, przepraszam to słowa naszego prezydenta, Pan Geremek powiedział coś zupełnie, ale to zupełnie innego:
To są tego typu sprawy, które Polsce ogromnie szkodzą.
Prawda, że jest różnica i to jaka, tak wielka, że aż identyczna. Co jeszcze strasznego mówi Drogi Bronisław:
No przecież jest oczywiste, że ta taśma już dawno powinna być w prokuraturze.
Powinno być oświadczenie kompetentnych władz w tej kwestii – czy zostało popełnione przestępstwo, czy nie.
Istnieje poważne przypuszczenie, zgodnie z przepisami Konstytucji i prawa polskiego, że było to przestępstwo. Powinien jakiś organ w tej sprawie się wypowiedzieć. I takim organem jest rząd, jego agendy, Prokurator Generalny
W swej bezczelności Bronisław Geremek chciałby, żeby prokuratura się wypowiedziała. Nie chce zamykać radia, wtrącać ojca dyrektora do lochu, nie przesądza nawet czy było przestępstwo. Uważa, że prokuratura powinna się tą sprawą jak najszybciej zająć i wyjaśnić wątpliwości. Trzeba przyznać bezczelność to niesłychana.
Tymczasem w sprawie słynnej wypowiedzi o.Tadeusza, mamy do czynienia ze zbirowym rżnięcia głupa. Prokuraturę te taśmy parzą i tygodniami nie chce ich brać do rąk, prezydent wykpiwa się ogólnikami, bezczelnymi nawet jak na jego umiejętności. Okazuje się, że zapracowany Zbigniew Ziobro nawet artykułu Wprost nie czytał, choć swego czasu odnosił się nawet do najbardziej błahych zarzutów w minifelietonach Ewy Siedleckiej, itd.W całym ciągu technologicznym władzy słychać dziś ostry rumor, to władza rżnie na całego.
Wtaśmowej awanturze nie jest najważniejsze czy słowa ojca Rydzyka wypełniają znamiona przestępstwa. Moim zdaniem nie wypełniają, bo z antysemityzmem już tak jest, że słowa Żyd używa się jako obelgi, z czego adresaci doskonale sobie zdają sprawę, a gdy przychodzi co do czego, to się tłumaczy, że to stwierdzenie faktu, a Żydów się szanuje i Broń Boże nie traktuje się tego określenia pejoratywnie. Stara szkoła powiedziałbym, że tak stara jak antysemityzm.
I tylko gdy czytam kolejne obrończe apele Radia Maryja to się zastanawiam czy gdzieś w Izraelu jest odpowiednik Michała Tyrpy, który gromadzi filipiki Michalkiewicza czy ejakulacje prof. Cypriana Igo Pogonowskiego, a potem na blogu pisze teksty o zwierciadłach.



Komentarze
Pokaż komentarze (43)