galopujący major galopujący major
56
BLOG

Dumny faszysta, ale nie w Trzecim świecie

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 14

Palestrina 2000 jest dumnym faszystą. Do tej pory na blogach wklejano sobie infantylne flagi jestem dumnym przyjacielem czegoś tam, teraz jest się dumnym faszystą. Takie widać czasy nastały.

Palestrina stawia się też w szeregu z Reaganem, ale dlaczego tego już pojąc nie mogę. Bo to, że internauci z prawej strony od lat deprecjonują faszystowskie zagrania, no do tego to już się przyzwyczaiłem. Ale to, że w salonie pisze osobowość na miarę Reagana, to przyznam się szczerze, trochę, a nawet bardzo mnie zaskoczyła. Próbuję dociec, jakie to podobieństwo wiąże Palestrinę z Reganem. Może czytali tyle samo książek (w domu Regana był pożar -spłonęła jedna książka). Treść wywodu Palestriny nawet by na to wskazywała. A może Palestrina też był aktorem i ten jego tekst to tylko taka aktorska maskarada. Kto wie, z pewnością teraz będę jednak uważniej czytał Palestriny wywody. Obcowanie z Reganem czy tez jego wiernym klonem, pogrobowcem, szeregowcem słowem obcowanie z faszystą Palestriną wielkie mi umysłowe daje podniety. Ale idźmy dalej.

Lewaki zawłaszczyły pojęcie faszyzmu, i teraz ustawiają po kątach zamazgajonych prawaków, a ci geniusze postanowili w odwecie wziąć się pod boki z Hitlerem i Mussolinim, bo przecież z faszystą Franco to za pan brat byli od zawsze. Nie ma co logika poraża jak u Jędrzeja Giertycha. To, że pojęcia są zawłaszczane jest starte jak świat, to że to po prostu odwieczne chwyty retoryczne w głowie się Palestrinie nie mieści.  Ani to wymysł lewacki, ani prawacki, ani za przeproszeniem sracki. Tylko po prostu ludzki. I tak tu w salonie jedni określają swych wrogów lewakami, a drudzy prawakami. Nie faszystami bo śmiem twierdzić, że epitet faszysty pada zarówno  salonowej jak i niesalonowej młocce pada nad wyraz rzadko. Polska to nie Włochy czy Rosja.

I aby nie być gołosłownym proponuje małe doświadczenie. W niedoskonałej wyszukiwarce salonu proszę wpisać hasło faszyzm i czekać na wyniki. Zapewne zupełnie przypadkowo na 20 ostatnich tekstów o faszyzmie 20 z nich jest autorstwa osób bynajmniej nie o lewicowych poglądach  (stan na godzinę 18). Dla porównania 20 ostatnich tekstów z hasłem lewak to wynik 14: 6 dla prawaków. Tu też wygrywają.

Nawet to pobieżne doświadczenie wskazuje, że  niczym świder nurtującym dla prawaków problemem, jest ich ciągłe wyzywanie od faszystów. Nie za bardzo wiadomo kto ich wyzywa, znaczy wiadomo - lewaki, ale nie za bardzo mamy na to dowody. Na cytaty ja już nie liczę, ale choćby na jakieś mikroskopijne ślady porównań, paraboli, jakieś słowa między wierszami, no cokolwiek. Niestety tego w tekście Palestriny nie znajdziemy, ale za to możemy się dowiedzieć, że chińska mniejszość w USA budujące się w jednej dzielnicy to …nacjonaliści.

Prowadzą tedy moi koledzy ten pojedynek z wiatrakami tylko, że wiatraki cokolwiek są wirtualne. Oczyma wyobraźni widzę jak po nocach, ba miesiącach nieprzespanych, znajdują ten jeden, jedne cytat gdzieś u trzeciorzędowego pismaka w czwarty rzędzie salonu siedzącego i nareszcie, nareszcie można ów cytat ukazać światu. I oto dowód, oto twardy dowód ich werbalnej poniewierki, ich cierpiętnictwa, ich bycia faszystą geneza.

Jednocześnie tym samym neofaszystom, gdy tylko idzie skomentować jakiś kolejny porażający dowód niemieckich bezczelności wyjątkowo gładko idzie przypominanie nazizmu czyli bądź co bądź niemieckiej mutacji faszyzmu. Wtedy jakoś ta duma dziwnie nie jest eksponują, dziwnego ponadnarodowego faszystowskiego braterstwa nie widać, faszyzm zaś jak kartę papieru do kieszeni się chowa.

A teraz druga kwestia. Profesor Safjan przyrównał Polskę do trzeciego świata co oczywiście wielce oburzyło tych co powyżej są przez faszystowskie porównania krzywdzeni. Widać dzisiejszy okrutny świat nie dla nich. Tylko, że jak mnie  pamięć nie myli, to III Rp o wiele gorszymi epitetami była grubo smarowana i nikt się jakoś nie oburzał. Mało tego obecna władza na tej krytyce, jak na dobrym chluśnięciem z wiadra pełnego pomyj, do sejmu wpłynęła. Wówczas nie przeszkadzało, przeszkadza teraz? Przeszkadza teraz bo zdaniem Safjana to przez Kaczyńskich. Historia uczy (kogo uczy tego uczy, rzecz jasna), że raczej w ciągu dwóch lat trudno się z takiej zapaści wydobyć. Ale skoro zadaniem moich kolegów w Polsce, mimo braku lustracji, dekomunizacji, zmian w kodeksie karnym i diabli tam wiedzą czego jeszcze ,Trzeciego świata już nie ma, to rad jestem to słyszeć i widzę, że żadne z powyższych nie było nam do postępu potrzebne  

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka