Jeżeli ktoś jeszcze nie wie ile jest warte ludzkie życie, to na wszelki wypadek śpieszę z odpowiedzią - 110 000 zł. Ale pod warunkiem, że zginiesz we Francji, w wypadku autokarowym. Inaczej nie dostaniesz nic. Choć i tak Pan Jacek Czabański wartość ludzkiego życia już dawno wycenił. To równiutkie 3 miliony złotych i o zgrozo wedle tej tajnej formuły, życie Millera jest tyle samo warte co życie Pana premiera. Nie chcę być złym prorokiem, ale coś się chyba szykuje się nowa dymisja.
Gdybym się dalej uczepił czarnego humoru, to bym przyszłym samobójcom podał przepis jak ich rodzina może się na ich samobójstwie wzbogacić. Ale sobie daruje.Oczywiście wiem, że jestem nieczuły, bo przecież te pieniądze to odruch współczucia naszego premiera. Co prawda współczucia za również moje pieniądze, ale kto by się tym przejmował. Wiadomo Francja + wypadek autokarowy = odszkodowanie. Tylko dlaczego pan prezydent nie przerwał urlopu, czyżby pogoda na Helu była za ładna?
Tak, mam zamiast serca skorupę, w przeciwieństwie do adamkuza (notorycznie wnerwionego nauczyciela) nie chcę muzułmanów odstrzelać, tylko walczące strony rozdzielić. Jestem też jak sęp bo zdaniem pstrąga piszę o „podejrzanym” Kaczmarku.
Nie potrafię też współczuć Panu Ziobrze Zbyszkowi. A dziś to przecież najtrudniejszy dzień w jego życiu. Myślałem, że trudniej mu było gdy kiedyś zamordowano kobietę której prokuratura pomóc nie mogła (zawsze o tym opowiada w wywiadach), albo gdy rok temu umarł mu ojciec. Ale widać dopiero dymisja Kaczmarka go najbardziej ruszyła, no bo przecież kto by pomyślał, że te słowa są tylko na pokaz.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)