W gruncie rzeczy wszyscy od zawsze chcą dobrze. Mało kto swymi pomysłami chce ubić jakiś konkretny interes. W gruncie rzeczy czerwonych braci od ich prawdziwie (to z mocą całą trzeba podkreślić) liberalnych kolegów, w końcu, aż tak wiele nie różni. Wiara w rozum podparty empirią i tu działa jak obuch co wszelkie uczucia zabija. Bo w gruncie rzezy empatia to dowód słabości, a słabość raczej nam nie przystoi.
Stanie w jednym kącie rzeczywistości rzutuje na odbiór światła. Światłocienie tak się nam układają, że widzimy tylko to co w danym kącie do zobaczenia jest nam dane. Bo prawda o różnych punktach widzenia jest dopuszczalna, pod warunkiem, że to nasz punkt widzenia jest tylko.
W gruncie rzeczy liberałowi, ci prawdziwi (niechaj jeszcze raz z powagą oddamy hołd tej ich prawdziwości) chcą dobrze. Wszystko przez te światłocienie, to one są winne. Stojąc w swym kącie liberałowie uzbrojeni są w miny, te najgroźniejsze. Do dziś nie ustalono czy te zaklęcia mają kogoś odstraszyć. A przecież by kogoś przekonać trzeba się do niego przymilać. A może ta ich prawdziwość nawet w twarzy mimice odlana być musi? W kacie stoi jeszcze walizka, niezbyt wyświechtana, ma zaledwie parę stuleci. Choć przecież cała Biblia to zaledwie dwie stare księgi, wiec być może to co mądre może nie być zbytnio obszerne.
Cierpienie, ból i śmierć w tym kącie są raczej niedostrzegalne. A jeżeli już to w innym wymiarze, takim bardziej do rachunkowych słupków sprowadzonym. Bo przecież za każdy nawet ten śmiertelny obiad ktoś musi zapłacić. I ktoś musi to policzyć.
Choć czasami jakiś promień dociera, najczęściej gdy samemu do owych słupków są przymierzani. Światłocienie topnieją, wychodzi się z kąta. Można się nawet za siebie obejrzeć, po tylko, aby swój dawny bezsens zobaczyć.
Strach i bezradność napędza socjalizm, to taka ludzka niedoskonałość, choć są i tacy co twierdzą, że żadne ludzkie uczucie zbyteczne nie jest. Ignorancja i buta od dawien dawna moszczą sobie gniazdo na przeciwnym biegunie. Widać tak mało światła do kiełkowania im jak na razie wystarczy.
Ludowe mądrości mają to do siebie, że zna je każdy. Niektórym całe wieki zajmuje dojście do tego, co dla innych w oczywisty sposób jest zrozumiałe.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)