Im więcej prawactwo ujada na ekologów tym bardziej ich lubię. Ekologów, nie prawactwa rzecz jasna Musi być bowiem w nich coś intrygującego intrygującego, skoro potrafią do pasji doprowadzić nawet najspokojniejszego sympatyka tych wszystkich PiSów, LPR-ów a zwłaszcza tego kosmitę w muszce.
Ekoterroyści, ekologiści czy takie tam inne obelgi-klucze mają ekologów obrzydzić, ale na takich jak oczywiście działają przeciwnie. Skoro takie same albo gorsze wyzwiska słucham pod adresem swoim lub wartości, które są mi bliskie, to nie ma siły muszę ekologów pokochać. Ekolodzy zasługują nie tylko na mają sympatię, ale także na mój szacunek. Ekolodzy bowiem jak mało, która grupa społeczna są coraz bardziej skuteczni. Do walki przystępują z godną pochwały determinacją, potrafią tygodniami czekać na dogodny moment i co najważniejsze walczą w sposób nowoczesny. Owszem nadal jest stosunkowo duża grupa co się do drzew przykuwa, ale w czasach tabloidyzacji mediów, trzeba uwagę widzów jakoś przyciągać. Ale dziś najważniejsi ekolodzy to prawnicy, politycy dziennikarze. To prawnicy potrafią za pomocą legalnych środków wstrzymać nieekologiczną inwestycję, powołując się przy tym na przepisy, które uchwalili proekologiczni politycy, wybrani również dzięki propagowaniu ekologicznej idei przez dziennikarzy. Budowlańcy nie obawiają się tego, że im ktoś się połozy na drodze, tylko tego, że im wstrzymają budowę.
To walka przemyślana i do tego z wrogiem, który często zbyt bystry nie jest. Przykładem tego słynna Rospuda, gdzie naprzeciwko zorganizowanych ekologów stoją tacy giganci intelektualni jak poseł Putra, czy jakiś działacz Samoobrony, co struga drewniane krzyże (żeby było czym bo łbie walić, w imię Boga rzecz jasna).
Więc nawet jeśli ktoś ekologów nie kocha, a wręcz nimi gardzi niech czasami spróbuje się od nich uczyć. A gdy ktoś mi powie, co by było gdyby wszystkich inwestycji zaprzestano z powodów ekologicznych protestów, to ja spytałbym się co było gdyby ekologów nie było i wszystkie oprotestowywane inwestycje mogłyby być przeprowadzone.



Komentarze
Pokaż komentarze (35)