galopujący major galopujący major
29
BLOG

Ekolodzy

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 35

Im więcej prawactwo ujada na ekologów tym bardziej ich lubię. Ekologów,  nie prawactwa rzecz jasna Musi być bowiem w nich coś intrygującego intrygującego, skoro potrafią do pasji doprowadzić nawet najspokojniejszego sympatyka tych wszystkich PiSów, LPR-ów a zwłaszcza tego kosmitę w muszce.

Ekoterroyści, ekologiści czy takie tam inne obelgi-klucze mają ekologów obrzydzić, ale na takich jak oczywiście działają przeciwnie. Skoro takie same albo gorsze wyzwiska słucham pod adresem swoim lub wartości, które są mi bliskie, to nie ma siły muszę ekologów pokochać.   Ekolodzy zasługują nie tylko na mają  sympatię, ale także na mój szacunek. Ekolodzy bowiem jak mało, która grupa społeczna są coraz bardziej skuteczni. Do walki przystępują z godną pochwały determinacją, potrafią tygodniami czekać na dogodny moment i co najważniejsze walczą w sposób nowoczesny. Owszem nadal jest stosunkowo duża grupa co się do drzew przykuwa, ale w czasach tabloidyzacji mediów, trzeba uwagę widzów jakoś przyciągać. Ale dziś najważniejsi ekolodzy to prawnicy, politycy dziennikarze. To prawnicy potrafią za pomocą legalnych środków wstrzymać nieekologiczną inwestycję, powołując się przy tym na przepisy, które uchwalili proekologiczni politycy, wybrani również dzięki propagowaniu ekologicznej idei przez dziennikarzy. Budowlańcy nie obawiają się tego, że im ktoś się połozy na drodze, tylko tego, że im wstrzymają budowę.

To walka przemyślana i do tego z wrogiem, który często zbyt bystry nie jest. Przykładem tego słynna Rospuda, gdzie naprzeciwko zorganizowanych ekologów stoją tacy giganci intelektualni jak poseł Putra, czy jakiś działacz Samoobrony, co struga drewniane krzyże (żeby było czym bo łbie walić, w imię Boga rzecz jasna).

Więc nawet jeśli ktoś ekologów nie kocha, a wręcz nimi gardzi niech czasami spróbuje się od nich uczyć.  A gdy ktoś mi powie, co by było gdyby wszystkich inwestycji zaprzestano z powodów ekologicznych protestów, to ja spytałbym się co było gdyby ekologów nie było i wszystkie oprotestowywane inwestycje mogłyby być przeprowadzone.  

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka