galopujący major galopujący major
29
BLOG

Spotkanie z przyjacielem Niemców

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 19

Niemiecka nawałnica ostro w natarciu. Pogrobowcy hitlerowcy śmieli we własnym kraju zjazd zrobić, co już samo w sobie jest bezczelnością, bo jak to tak we własnym kraju sobie zjazdy robić. I nie pytali polskich władz o pozwolenie?

Gdyby jakimś cudem niejaki Karol Wojtyła nie został papieżem i żył nadal  to w naszej IV RP raczej łatwego życia by nie miał. Już za sam fakt spotykanie się z Kuroniem a zwłaszcza Michnikiem mógłby dostać od jakiegoś miłosiernego Polaka po twarzy. Z drugiej jednak strony Polacy księży nie biją, z czego zarówno arcybiskup Życiński jak i pewien redemptorysta z Torunia rad być wielce powinni. Co najwyżej Wojtyłę spotkało by oskarżenie o bycie Sb-eckim kapusiem, bo przecież każdy, kto ze środowiskiem Wyborczej i Tygodnika Powszechnego ma cokolwiek wspólnego, ten coś z kapusty mieć musi.

Ale nawet to byłoby niczym gdyby Wojtyła poczytał teksty niejakiego Tyrpy, Hambury, Mieszko-Wiórkiewicz o reszcie nie wspominając. Chyba by się zdziwił. W końcu ktoś kto podpisał się pod listem który kończył się słowami „W tym jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzki duchu wyciągamy do Was, siedzących na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie.”, musiał być wrogiem Polskim. Bo kogo jak kogo, ale wybaczać i prosić wybaczenie hitlerowskich Niemców, co chcą Gdańsk i Wrocław zagrabić musi przecież nosić znamiona zdrady. O błogosławieństwie niemieckich ziomkostw przez litość nie wspomnę.

Być może też anonimowego księdza Wojtyłę uznano by za lewaka, co już kwalifikowało by go do legalnego odstrzelenia, niczym chwastu wyrywanie. Bo nie daj Boże ( prawicowy Boże rzecz jasna) Wojtyła nawoływał by aby oddać Bogu co Boskie a co cesarskie cesarzowi i w ten sposób Wojtyła jak najbardziej nawoływał bo do okradania Nicponia, bo przecież co cesarskie to obecnie to co państwowe. Chyba, że podatek na rzecz cesarza powinien być akceptowany w przeciwieństwie do podatku pośrednio przez podatników ustalonego.

Amerykanie mają takie powiedzenie co byś zrobił gdyby dziś przyszedł do ciebie Chrystus, ja je zmienię i spytam pełnego bluzgów prawaka co by zrobił gdyby z takim anonimowym Wojtyłą się spotkał?

I uprzedzając zarzut o hipokryzję, z racji tego, że jako „skłaniający się ku agnostycyzmowi” takich analogii snuć nie powinienem, uprzedzam, że to nie ja wiarę katolicka na sztandarach sobie wyhaftowałem, więc to ja raczej powinienem o te anonimowego Wojtyły gesty pytać, niż na nie wam odpowiadać.    

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka