Niestety mimo najszczerszych chęci nijak nie mogę się podpisać pod słuszną akcją chowania babciom dowodów osobistych, tylko po to by w dniu wyborach nie mogły one oddać swego głosu. Idea akcji jest szczytna i nawołuje wprost do jakże brakujących Polsce akcji społeczeństwa obywatelskiego. Ale język pogardy jakim obarczona jest ta inicjatywy zdecydowanie mnie do niej zniechęca.
Gdyby ta akcja nazywała się choćby „zabierz dowód bredzącym sklerotykom” to poprzeć mi byłoby ja łatwiej. Chociaż „ Stop starym szujom i śmieciuchom” byłoby już zdecydowanie lepsze. Mimo wszystko jednak „Viagra zamiast pieluch, niech przestaną bredzić” pasowałoby chyba najlepiej.
Być może jakiś nie znający się na żartach pan prokurator próbowałby uczestników tej akcji oskarżyć o podżeganie usiłowanie lub dokonanie przestępstwa podstępnego przeszkodzeniu udziałowi w głosowaniu (art. 245 k.k.) lecz jestem przekonany, że musiałby zrozumieć, że zabieranie dowodów bredzącym śmieciuchom tudzież wariatom w kaftanach, jest niczym innym jak stanem wyższej konieczności, a nawet obrony koniecznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)