Święta polskiej blogosfery kolejny raz odkryła szokującą prawdą czym powaliła na kolana tuzy polskiego dziennikarstwa i bogsfery. Okazuje się, że gdyby nie jej boski dar korzystania z wyszukiwarki google, dalej tkwilibyśmy w okowach ciemnoty i zakłamania.
Tym razem błogosławiona kataryna odkryła matactwa Gazety Wyborczej w sprawie prywatyzacji szpitala przy KGHM:
Gazeta się upiera, że nie może zostać sprywatyzowany bo od dawna jest prywatny. A prawda jest taka, że szpital jest co prawda spółką akcyjną ale 100% akcji ma państwowa firma. Na czym więc polega rzekoma prywatność tego szpitala? Na mój rozum jeśli państwowa firma jest jedynym właścicielem i faktycznym dysponentem czegoś to to coś prywatne nie jest, chyba, że uznamy, że państwo może być prywatnym właścicielem. Sawicka być może wyraziła się nieprecyzyjnie ale przecież nie popełniła błędu logicznego - ten szpital nie jest w rękach prywatnych tylko państwowych i jak najbardziej może zostać poddany procesowi prywatyzacji, nawet jeśli formalnie rzecz biorąc nie będzie to prywatyzacja tylko sprzedaż.
Większość czytelników wierzy katarynie na słowo, ja jednak pamiętając o tzw. prawdzie inaczej przy tekście o powstaniu warszawskim (mimo udowodnionych manipulacji gładko przedrukowanym w Rzeczpospolitej), więc myślę sobie poklikam…
Początek w sumie się zgadza. Zgodnie z tym co można przeczytać na stronie owego szpitala:
Miedziowe Centrum Zdrowia" S.A. w Lubinie jest spółką akcyjną, której 100 procent udziałów należy do KGHM Polska Miedź S.A.
Tylko czy KGHM Polska Miedź S.A. jest, tak jak pisze kataryna, firmą państwową? Wydaje się, że chyba tylko w alternatywnym świecie świętej salonu.Oto komunikat ze strony KGHMObecnie Skarb Państwa posiada 83 589 900 akcji Spółki, co stanowi 41,79% jej kapitału zakładowego (według zawiadomienia z dnia 16 maja 2007 r.). Mamy więc ciekawą definicję firmy państwowej, wedle której, za firmę państwową uważa się firmę mającą mniejszościowe pakiet akcji w spółce. Mało tego wedle tej definicji państwową firmą jest z pewnością gazeta Rzeczpospolita, w której Skarb Państwa ma przecież 49 % udziałów. A skoro tak, to chyba normalne jest, że nowy Minister Skarbu może ot, tak z dnia na dzień Rzepę sprzedać jakieś Sawickiej. Ciekawe tylko co na to brytyjski fundusz Mecom, który ma bagatela 51 % udziałów. Ale wyjdźmy ze świata urojeń.Zgodnie z art. 393 § 3 kodeksu spółek handlowych zbycie przedsiębiorstwa przez spółkę wymaga uchwały Walnego Zgromadzenia. Czy wobec tego Miedziowe Centrum Zdrowia S.A. jest przedsiębiorcą?Wedle art. 55¹ k.c. „przedsiębiorstwo jest zorganizowanym zespołem składników niematerialnych i materialnych przeznaczonym do prowadzenia działalności gospodarczej” zaś zgodnie z art. 2 prawa o działalności gospodarczej, działalnością gospodarczą jest min, zarobkowa działalność usługowa. Jeżeli więc szpital przy KGHM prowadzi działalność zarobkową to na sprzedanie go zgody musi udzielić Walne Zgromadzenie, gdzie Skarb Państwa nie ma większości... Jeżeli zaś dodamy jeszcze związki zawodowe w KGHM, które z pewnością chciałyby aby KGHM pozbawił ich uprzywilejowanego dostępu do szpitala, to mamy pełny obraz świata kataryny i świata realiów. Nie wiem być może sławetna ustawa ministra Religi coś w tej materii zmienia, ale tego się pewnie od kataryny nie dowiemy



Komentarze
Pokaż komentarze (54)