Z nowo tworzonym rządem nie jest chyba najlepiej. Wbrew standardom z ostatnich 2 lat Panowie koalicjanci, przynajmniej jak na razie, nie odwołują się głęboko do naszych ludowych korzeni (chamie, warchole), nie walczą z polityczną poprawnością seksualnych i kulturowych gorsetów (gwałty, pedofilia, molestowanie seksualne, nazizm) i o dziwo, nawet nie wysyłają za koalicjantem CBA, aby przy dogodnej okazji, słusznie oskarżyć go o przestępstwo, które de facto przestępstwem się nie okaże. I pewnie z powody braku tych estetyczno-intelektualnych fajerwerków sprawy w swoje ręce wzięli blogerzy, bo przecież jeszcze chwila, a ta recydywa lat 90 tych zaleje nas swoją gnuśnością i z lubością będziemy wspominali czasy gdy Pan premier bawił publiczność swoją osobą.
Pierwszy sprawy w swoje ręce wziął ja zawsze gotowy, bloger doskonały Free Your Mind , który się dziwi, że satyrycy śmieją się z tego, co oni uważają za śmieszne, a nie z tego co za śmieszne uważa Free Your Mind. Taka swoboda, typowa raczej dla krajów zniewolonych, pokazuje jak daleko jesteśmy za krajami rozwijającymi się (jak choćby USA), gdzie każdy senator dostaje dokładnie tyle żartów, ile otrzymał głosów wyborach, a wszystko kontroluje obiektywna stacja FoxTv.
Bloger doskonały trafnie pyta jak można śmiać się z posła Kuchcińskiego, dla którego Krzysztof Putra to jedyny człowiek w Prezydium Sejmu, który będzie reprezentował większość ogólnonarodową, która jest dzisiaj w opozycji., a nie śmiać się, że organizację gejowskie chcą się spotkać z premierem. Cóż, jak na dłoni widać jak daleko nam do demokratycznych standardów cywilizacji zachodniej.
I o ile bloger doskonały wypunktował świat służalczej satyry, o tyle jeszcze większy przewrót kopernikański szykuje się w podejściu do rozpychających się niepełnosprawnych, który słusznie piętnuje bloger piekarz. Owszem piekarz czasami ulega dyktatowi politycznej poprawności gdyż nadal, nie twierdzi, że niepełnosprawni do niczego się nie nadają.
Ale jednocześnie nieszablonowo zauważa, że niepełnosprawni są gorzej przystosowani niż ludzie zdrowi, gdyż on sam nie wyobraża sobie ślepego dekoratora wnętrz, sparaliżowanego kuriera czy też głuchego dyrygenta górniczo-hutniczej orkiestry dętej.
A ponieważ niepełnosprawny nie jest w stanie przeskoczyć tej dekoratorsko-kuriersko-hutniczej poprzeczki, swoje dzieci piekarz wychowa w przeświadczeniu, że niepełnosprawni są gorsi.Gorsi dlatego, że ludzie ci (oczywiście w przeciwieństwie do piekarza) mają problemy, nie zawsze mogą sobie sami poradzić oraz, że "nie" w "niepełnosprawny" nie jest tam dla jaj.
I zrobi to również po to, aby jego dziecko, zapewne zaraz po tym jak przy muzyce Bacha udekoruje komuś dom własnoręcznie wydmuchanymi szklankami, kierowane zwykłym ludzkim odruchem serca podeszło, i spytało się, czy aby nie może mu w czymś pomóc. Nie możemy jednak całkowicie uciec od polityki, przynajmniej czytając blog Jana Pospieszalskiego, który wzorem Ewy Milewicz (taka dziennikarzyna, co się uwzięła na chuligana z wrocławskiego Tarogaju) stwierdził, że Od dnia 21 października Donaldowi Tuskowi i Waldemarowi Pawlakowi niestety wolno mniej.
Nie wiadomo tylko dlaczego „niestety”, wszak jak pisze Pan Jan: Rola jaką odegrali w Nocnej Zmianie - w uwaleniu lustracji i gabinetu Olszewskiego sprawia że ten aspekt będzie szczególnie przez opinie publiczną obserwowany.
Nie wiemy też, co na to opinia publiczna i czy rzeczywiście od teraz będzie szczególnie się przyglądać tam gdzie Pan Janek jej każe, ale pierwsze symptomy tego wolno mniej już widać. Wszak, o ile dwa lata temu kandydatura senatora Niesiołowskiego na wicemarszałka Senatu, było słuszne odrzucona, gdyż jak stwierdził wówczas Ludwik Dorn, senator PO reprezentuje stanowisko skrajnie wrogie Prawu i Sprawiedliwości, tak teraz słowa PO o obecnym pisowskim kandydacie, senatorze Romaszewskim (jest konfliktowy, nikt go nie lubi), są zdecydowanym dowodem na zawłaszczanie Państwa



Komentarze
Pokaż komentarze (17)