Zbigniew Romaszewski jest konfliktowy i dlatego słusznie nie został wicemarszałkiem Senatu. Co prawda dla Platformy, jak na razie niekonfliktowa jest tylko Elżbieta Jaubiak, która podczas głosowania pomyliła się i poparła Bronisława Komorowskiego, ale jak tylko Pani Ela intelektualnie upora się z obsługa maszynki do głosowania i zagłosuje jednak za kandydatem swojej partii, to pewnie wedle Platformy stanie się konfliktowa i nikt jej w Platformie nie będzie lubił.
Zresztą nieprzegłosowanie kandydatury Romaszewskiego jest dowodem przyjaźni Donalda Tuska, wszak wszyscy pamiętamy jak senator Romaszewski złośliwie razem z Platformą, wbrew aktywowi PiS, przekonywał Pana prezydenta, żeby mimo wszystko to nie pomawiani o agenturalność musieli udowadniać swoją niewinność, tylko na odwrót. A Donald Tusk, który pamięć ma doskonałą, no może prawie doskonałą (jako historyk zapomniał o pewnym rodzinnym epizodzie wojennym) słusznie przypomniał sobie tamto zdradzieckie wsadzanie lustracyjnego klina między kochających się braci. I właśnie w geście sympatii wobec Pana prezydenta i w jego imieniu bierze Pan Tusk na senatorze Romaszewskim wendetę, a wszystko to również po to, aby deklarowana przez niego chęć zgodnej współpracy z prezydentem nie była tylko czczą gadaniną.
Sam Pan prezydent również konfliktowy nie jest. Ustami swego ministra stwierdził dziś bowiem, że na gruncie polityki społecznej istnieje z SLD duża zbieżność. Kto wie, być może więc będzie to początek nowej wspaniałej przyjaźni, wszak nie tylko polityczne wróble ćwierkają, iż rzutem na taśmę na szefa TVP szykowany jest sam Krzysztof Czabański. Tym samy prezesa, który podpisał lojalkę zastąpi prezes, który przez lata był w PZPR, co było by godnym zakończeniem polityki historycznej PiS no i oczywiście sympatycznym gestem w stronę postkomunistycznej lewicy.
I chyba klimat tej ogólnonarodowej zgody, gdzie konfliktowy jest tylko raptus Romaszewski, udzielił się posłowi Kaliszowi. Pan poseł stwierdził bowiem, że niezależnie od tego czy określenie go przez posła Niesiołowskiego pornogrubasem jest prawdziwe czy nie, on sam nie ma do Pana Stefana pretensji.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)