Ponieważ blogerka Śpiewka insynuuje jakobym to właśnie ja występował pod różnymi nickami w salonie, zwłaszcza pod nickiem blogera Kot który mówi, publicznie oświadczam, że nie mam pojęcia kim jest bloger Kot i ja publikuje w salonie tylko pod swoim nickiem galopujący major.
Z racji tego, że blogerka Śpiewka sbeckim zwyczajem wysłała w tej sprawie donos od właścicieli salonu, proszę ich o publiczną odpowiedź, czy wedle wszelkiej dostępnej im wiedzy, ja i bloger kot to sama osoba.
Jednocześnie proponuje Śpiewce zakład o 1000 zł, że w salonie publikuję tylko pod jednym nickiem. Ponieważ ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, że dany fakt miał miejsce (a to Śpiewka twierdzi, że publikuje pod różnymi Nickami), czekam na dowody ze strony Śpiewki.
Ze swojej strony gotów jestem stawić się osobiście z laptopem i w obecności Śpiewki i właścicieli salonu, wylegitymować się i podjąć wszelkie starania aby udowodnić, że publikuje tylko pod jednym nickiem galopujący major.
Jeżeli ktoś zna inne sposoby na udowodnienie, że nie jestem wielbłądem a raczej kotem, to jestem otwarty na propozycje.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)