Skoro w Utyce obywatele
nadal nie chcą się bronić
nie wypada podtrzymywać tej nędznej tradycji.
Mistrz w formalinie
od dawna zmarynowany
wystarczy tylko otworzyć wieko
spiżarni pamięci.
Słoje stoją elegancko poukładane,
każdy wedle ważkiej rocznicy.
Bronią ma być dziś chronologia
ostatniego półwiecza,
lecz dla dobra sprawy
często się sięga po to
co ma się pod ręką.
Ważne by dobrze zakłuło,
tak jak kłuć ma cierniowa korona,
co to ją sobie wciskamy na skronie.
Krew, która tryska ma posmak
truskawkowego kisielu,
choć lepiej nabożnie udawać,
że pali jak wapno
gaszone w ostatnie godziny
niepodległej Ojczyzny


Komentarze
Pokaż komentarze (4)