Ja rozumiem wszystko, że drzewo, że las, że rynek, że konkurencja, że trzeba walczyć, że wyspa samotna i twierdza jest oblężona, że Polska, że ONR, że jest ONRu spadkobiercą partia, że trzeba się przeciwstawić, że jest moralność albo jej nie ma, że mamy wolność, ale prawie ją byśmy stracili, że niesiecie kaganek oświaty, ale co rusz jakiś pętek wam go wytrąca, że lustracja, że szmacja, że budowanie imperium, że po Rywinie trzeba odetchnąć, że niech żyję nam nasza Agora…
Ale to co robicie z portalem nasza klasa, jest tak tępą manipulacją, że nawet Kiszczak z Siwakiem muszą zgrzytać zębami. Jeżeli już macie manipulować, to dbajcie choć o pozory, nie pomijajcie w tekstach, że Główny Inspektor Danych sam ma tam swoje konto, że Gosiewski tak się oburza, że aż mu się te edgarowe poliki śmieją, że jak jakaś idiotka prowadziła sprawę jakiemuś bandziorowi to gdyby nie było naszej klasy, to i tak by ją odnalazł.
Że jak ktoś wynalazł sznurek, to nie jego wina, że się ludzie wieszają.
A wy tam w Springerze nie róbcie oburzonej miny, tylko sprawdzicie czy tam te wszystkie Betanki co się powywieszały, w jeziorze pełnym wódy z cysterny, nie znalazły czasem pijanego wieloryba wprost z Wisły.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)