****** Ten post nie chce być na Sg salonu********
Patrzę sobie na TVPCzasami zerkam na co tam idą publiczne pieniądze.
Nagle Joanna Lichocka wyjmuje książkę i pokazuje do kamery, jak kiedyś Jaruzelski u Gembarowicza. Rewelacja.
Romaszewski bajdurzy, że sąd nie jest od ustalania prawdy. Fakt od tego jest Gontarczyk i Cenckiewicz.Wroński zezwala na pisanie książek, czym budzi pewne zdziwienie, przecież oni tam na Czerskiej są od książek palenia, jak Hitler.
Potem Ziemkiewicz mówi o Himalajach hipokryzji intelektualistów co piszą listy, a nie czytali książki, choć sam bredził coś tam o Strachu, książki, rzecz jasna, nie czytając. Facet, który za komuny pisał do ITD Gadzinowskiego, teraz się chytrze uśmiecha i ocenia postępowanie Wałęsy. Kabaret.
Sam Wałęsa śle do TVP oświadczenie, TVP chce pozywać, bredzi coraz bardziej, boi się jak zaszczuta zwierzyna, faktycznie już przegrał. Numer Wałęsy w istocie swej był bardzo prostacki. Zniszczyć akta i powołać się na in dubio pro reo. Rany, no przecież to musiało się kiedyś wydać. Zamiast powiedzieć jak było, zagrać na empatii, to tak kręci z tym Bolkiem, że co rusz sam sobie przeczy.
Gdybym był jego adwokatem, to grałbym właśnie na jego zastraszaniu, zaszczuciu, złamaniu i małostkowości. Ale przede wszystkim kazałbym mu zamilknąć, bo każdą kolejną wypowiedzią tylko potwierdza tezy oskarżenia.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)