Poławiacze pereł
Mieczysławowi F. Rakowskiemu
Poławiacze pereł i tym razem idą na dno,
woda bagnista, cel – poszukiwanie.
Przecież aż tak źle nie bywało,
nie potępiajmy wszystkiego w czambuł.
Poławiacze pereł szukają światła.
Fakt, Światło już raz się kiedyś odnalazł.
Trzeba się było pilnować,
dajmy spokój, to już jest przeszłość
Poławiacze pereł grzebią, wciąż grzebią
I wygrzebują:
edukację, zamek królewski
I brak tej zbrodniczej sanacji.
A potem wieszają w domu seniora
naszyjniki, sobie nawzajem,
wzdychając od Opatrzności:
że ci młodzi, jednak niczego nie rozumieją.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)