Wczoraj komisji nie udało się zająć wnioskiem ws. Ziobry. Na obrady w małej salce stawiło się około 100 posłów PiS. W atmosferze kłótni posłowie zastanawiali się, czy komisja może w ten sposób pracować; w końcu posiedzenie przerwano.
Marszałek ocenił na briefingu prasowym, że taka sytuacja wydarzyła się po raz pierwszy. Określił ją jako rzecz "bardzo niebezpieczną" i "drogę w kierunku anarchizacji parlamentu".
Komorowski podkreślił, że po raz pierwszy doszło do "faktycznego zablokowania" prac komisji regulaminowej. Jak dodał, grupa posłów PiS "wymusiła" na przewodniczącym komisji regulaminowej, rezygnację z prac tej komisji.
Komorowski poinformował, że - w związku z tą sytuacją - Prezydium Sejmu podjęło decyzję o zwołaniu Komisji w większej sali.
"Ziobro wyłączył telefon"
Marszałek Sejmu zapewnił też, że nie chciał wprowadzać na obecnym posiedzeniu Sejmu sprawy immunitetu Ziobry. Poinformował również, że Kancelaria Sejmu próbowała kilkakrotnie doręczyć Ziobrze zawiadomienia o tym, że wniosek prokuratury wpłynął do Sejmu.
- Urzędnicy Kancelarii przez parę dni usiłowali doręczyć zawiadomienie posłowi, który wyłączał telefon, a w jego biurze nie przyjmowano informacji. Została ona (dostarczona) trochę jak w "Panu Tadeuszu", gdzie Wojski musiał wykrzyczeć wniosek i czmychał w konopie. Trzeba było zawiadomienie zostawić w skrzynce poselskiej, aby Ziobro przypadkowo sięgnął i wydobył zawiadomienie - powiedział Komorowski.
Tyle Onet (jak widzę ostatnio wiarygodny)
A teraz Regulamin Sejmu
Art. 8 ust.7
Za przyczyny usprawiedliwiające niemożność wzięcia przez posła udziału w posiedzeniu Sejmu lub komisji bądź w głosowaniu uważa się:
1. chorobę albo konieczność opieki nad chorym,
2. wyjazdy zagraniczne lub krajowe z polecenia Sejmu, Marszałka Sejmu lub komisji, akceptowane przez Prezydium Sejmu,
3. zbieg posiedzeń komisji lub podkomisji, do których poseł należy, jeżeli brał udział w jednym z tych posiedzeń, a w razie zbiegu posiedzenia Sejmu oraz komisji lub podkomisji, z zastrzeżeniem art. 152 ust. 4 - wykonywanie funkcji posła sprawozdawcy lub zabieranie głosu na posiedzeniu Sejmu,
4. urlop udzielony posłowi przez Marszałka Sejmu, z zastrzeżeniem ust. 10,
5. inne ważne, niemożliwe do przewidzenia lub nieuchronne przeszkody.
Art. 133
1. Wniosek w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności za przestępstwa lub wykroczenia albo aresztowanie bądź zatrzymanie składa się do Prezydium Sejmu, które przekazuje ten wniosek do rozpatrzenia przez Komisję Regulaminową i Spraw Poselskich.
2. Komisja powiadamia posła, którego wniosek dotyczy, o treści wniosku oraz terminie jego rozpatrzenia przez Komisję.
3. Poseł, którego wniosek dotyczy, przedstawia Komisji wyjaśnienia i własne wnioski w tej sprawie w formie pisemnej lub ustnie.
4. Po rozpatrzeniu sprawy Komisja uchwala sprawozdanie wraz z propozycją przyjęcia lub odrzucenia wniosku.
5. Sprawozdanie Komisji doręcza się niezwłocznie posłom.
6. Sejm rozpatruje sprawozdanie Komisji wysłuchując jedynie sprawozdawcy. Prawo do zabrania głosu przysługuje również posłowi, którego wniosek dotyczy. Nad sprawozdaniem tym nie przeprowadza się dyskusji.
7. Sejm po rozpatrzeniu sprawozdania rozstrzyga większością co najmniej dwóch trzecich głosów w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów o wyrażeniu zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności za przestępstwa lub wykroczenia albo aresztowanie bądź zatrzymanie.
8. W tej samej uchwale Sejm może wskazać, że sądem właściwym do rozpoznania sprawy o przestępstwo jest sąd właściwy dla dzielnicy Śródmieście gminy Warszawa-Centrum.
9. Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski".
Podsumowanie
Z racji tego, że dziś odbywało się posiedzenie Sejmu poseł Ziobro miał obowiązek w nim uczestniczyć. Chyba, że zachodzi któryś z przypadków wymienionych w art. 8 ust. 7 Regulaminu. Konferencja prasowa w Krakowie takim przypadkiem nie jest, a o urlopie tudzież zwolenieniu posła przez prezydium, bądź Marszałka nic nie wiadomo. Nikt nie podnosił też, że nastąpiły ważne, niemożliwe do przewidzenia lub nieuchronne przeszkody. Zbigniew Ziobro swą nieobecnością Regulamin Sejmu złamał.
Zgodnie z podstawowymi regułami wykładni jeżeli w tym samym przepisie użyto słowa powiadomi i doręczy, to oznacza to, iż oba te pojęcia nie są tożsame. Tym samym należy uznać, że dla skutecznego powiadomienia Marszałek Sejmu nie musi czynić zadość czynnościom obowiązkowym przy doręczeniu, które jest o wiele bardziej sformalizowane. Wystarczy więc, że o terminie posiedzenia komisji powiadomi (w sensie zakomunikuje) pracownikowi biura posła lub uczyni to w inny dowolny sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią komunikatu. Marszałek Sejmu mógł doniemywać, że skoro jest posiedzenie Sejmu, to poseł Ziobro nie złamie regulaminu i będąc w Sejmie, zostanie skutecznie przez swych pracowników powiadomiony.
Oczywiście taktyka PiSu jest prosta niczym umysł byłego ministra. 100 chłopa blokuje prace komisji, te przekładane są na dzień następny, bo 20 posiedzenie Sejmu trwa trzy dni. Może więc uda się wreszcie Ziobrę „przesłuchać”. Ziobro, który ma być obowiązek być w sejmie, wyłącza telefon i udaje, że o niczym nie wie. Po czym następnego (trzeciego dnia posiedzenia) dnia Lepperowcy z PiSu robią to samo.A wszystko po to by Ziobro mógł złożyć wyjaśnienia, bo jak wiemy, wyjaśnieniami na pewno przekona posłów by głosowali inaczej niż zapowiedzieli.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)