Nie jest prawdą, że Pan prezydent odmówił publikacji raportu o swoim zdrowiu, bo ma coś do ukrycia. Chodzi o zasady. Nie może być bowiem tak, że Pan Sikorski nie ujawnia czy zna się z Ronem Asmusem, a Pan prezydent ujawnia czy zna się z Loperamidem. Nie czas to i miejsce na te barbarzyńskie praktyki rodem z USA ( a jednak rację miał Chomsky).
Nie jest prawdą, że opinia publiczna nie przejmuje się atakiem na samochód Tomasza Sakiewicza. Po prostu podczas ostatniej szykany, jaką było uniemożliwienie Panu redaktorowi zdawania egzaminu na prawo jazdy, okazałosię, że szykanuję go działacz PSL, a nie Platformy, a i kierownikiem Ośrodka nie jest jednak radny PO.
Wbrew innym złośliwym podszeptom, nie jest również prawdą, że red. Wybranowski jest nowym wcieleniem red. Paliwody w salonie.
Red. Wybranowski po przeszło roku znalazł newsa z wpisem red. Wanat, a Pan Paweł po paru latach odkrył Skype’a.
Red. Wybranowski mówił o dmuchaniu lalki Sylwii w zaworek, a red. Paliwoda pisał o tym jak Cicciolina kopuluje z psem, jest gwałcona i leży w kałuży krwi, wytatuowane typy o twarzach okrytnych sutenerów po kolei oblewają ją spermą.
Red. Wybranowski twierdzi, że dowcip Dobry Żyd to martwy Żydobraża przede wszystkim Polaków, a red. Paliwoda twierdził, że Żydzi chcą nas ograbić z majątku.
Red. Paliwoda kazał Sadurskiemu do dyskusji zdejmować bambosze, a red. Wybranowski stwierdził, że Sadurski, jak człowiek radziecki, ma Marksa pod pachą i mu słoma z butów wystaje.
Uczulałbym więc na porównanie red. Wybranowskiego z red. Paliwodą, bo pomyłka może okazać się katastrofalna w skutkach.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)