Gdybym wierzył w ukryty bieg zdarzeń, stwierdziłbym, że Waszczykowski w głębokim poważaniu miał polski interes i ujawniając kulisy negocjacji, postawiał Tuska pod ścianą, przez co wkupił się w łaski Pałacu. Dlatego dziś, zamiast objąć placówkę w Egipcie, obejmie posadę w kancelarii prezydenta. Obaj Panowie do bólu przecież są propaństwowi.
Gdybym wierzył w teorie spiskowe, nie zdziwiłbym się, że proamerykański Saakaszwili zaatakował Osetię, prokurując oczywisty odwet rosyjski, bo w końcu Obamie idzie zbyt dobrze i znów trzeba Amerykanom udowodnić, że potrzebują silnego przywództwa. Sprawdziło się za Busha, to sprawdzi się i teraz (McCainowi właśnie zaczęło rosnąć)
Gdybym był podejrzliwy, to uznałbym, że Mazurek przepytywany w Dzienniku przez katarynę (sic!) próbuje się uwiarygodnić, bo po tym jak sprzedaż Dziennika spada na pysk, na pysk zbity może też Axel posłać całą gazetkę. I dlatego dowiedziałem się, że w sprawie Rywina, Mazurek prowadził nawet 2 tygodniowe śledztwo, którego wynik opublikował we Wprost i to bynajmniej nie formie żartu (czy ma ktoś może archiwalny numer z tym „śledztwem” naszego Kojaka?).
Na szczęście jednak podejrzliwy nie jestem i myślę, że na prawicy, jak zawsze, wszystko jest w jak najlepszym porządku.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)