Co u Pana słychać, Panie Ministrze,
Czy SS-mana mundur dalej na
Grzbiecie, duszonym warzywem sławy?
Ano mordowałem, grabiłem, doły kopałem,
raziłem prądem,
szczęką rwąc demokracji poduchę.
Pierze latały, w obozach brukwie
W ogóle nie miały skwarek.
Co tam nowego Finansów Ministrze
Czy aby znowu coś ukradliście
Ludziom tresowanym jak małpy
VATem i PITem w tył potylicy?
Ano podbierałem, kradłem,
Wstecz prawem strzelałem z jajka
Urzędasom pasterząc,
Kneblując mordy prawem
Poboru.
Co tam u Pana, Kultury Ministrze
filmiki bum, bum gotowe,
konie podkute, chóry przebrane?
Ano robię, robiłem, chciałem,
sokorskim prąciem parłem
w kasztany loków naszych artystek
Chłeptały z dłoni, cierpko i srogo.
Chuje, chujniątka nadal
nie kupują biletów.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)