- Powiedz mi, Libertusie, czy jest gdzieś kraj, gdzie żyje się lepiej niż w Polsce?
- A pewnie Libertusie, i to niejeden!
- A czy ten kraj, co żyje się lepiej, to może być krajem dobrobytu?
- Nie zawsze, ale są i takie kraje.
- I ludzie tam żyją dostatniej niż w Polsce?
- A jakże, dostatniej i to jak.
- I są bogatsi?
- O wiele, ale nie wszyscy, bo są też ludzie biedni.
- Ale przeciętny obywatel jest znacznie bogatszy, niż przeciętny Polak.
- O, to na pewno.
- A więc są takie kraje dostatnie, gdzie ludzie są bogaci, a przeciętny obywatel jest znacznie bogatszy niż przeciętny Polak?
- Tak, drogi Sofistusie, są
- I te kraje możemy nazwać krajami dobrobytu?
- Tak, przyjmijmy tę nazwę.
- A teraz powiedz mi, czy wolny rynek nie odpowiada za obecny kryzys na świecie?
- Oczywiście, że nie Sofistusie, odpowiada za to brak wolnego rynku i jego ograniczanie!
- To czy oznacza to, że w każdym kraju są jakieś ograniczenia wolnego rynku.
- Niestety w każdym, Sofistusie.
- I nie ma kraju, w którym nie ma ograniczeń wolnego rynku?
- Nie ma.
- Czy to znaczy, że nie ma krajów w pełni wolnorynkowych.
- Tak, nie ma, to już twierdził Korwin Mikkus, Sofistusie – nie może wolny rynek odpowiadać za kryzys finansowy, bo nigdzie nie ma wolnego rynku.
- A więc wracając do tego, że mówiłeś, iż są kraje dobrobytu, a teraz mówisz, że nie ma krajów wolnorynkowych oznacza, iż istnieją kraję dobrobytu niebędące krajami wolnorynkowymi!


Komentarze
Pokaż komentarze (10)